Rozmawiamy ze Zbigniewem Jagiełłą, prezesem PKO Banku Polskiego

Jak pana zdaniem wyniki stress testów europejskich banków zostaną przyjęte przez rynek?

Można mieć nadzieję, że zaprezentowane wyniki odbudują zaufanie inwestorów w stabilność całego sektora bankowego w Europie. Termin ogłoszenia wyników, w piątek po zamknięciu europejskich giełd, został dobrany w taki sposób, aby umożliwić spokojne ich przeanalizowanie i uniknięcie niepotrzebnej nerwowości na rynkach finansowych.

Czy taki sprawdzian wystarczy, żeby przekonać inwestorów, by ponownie zaufali bankom?

Celem kolejnej edycji przeprowadzonych przez Europejski Urząd Bankowy (EBA) we współpracy z KNF europejskich testów warunków skrajnych było właśnie oszacowanie odporności banków na naszym kontynencie na negatywne scenariusze rynkowe. Chodziło przede wszystkim o zbadanie tego, na ile będą w stanie poradzić sobie z potencjalnymi stratami.

Jakie były główne założenia stress testów?

Wszyscy uczestnicy badania stosowali tę samą metodologię określoną przez EBA. Aby umożliwić obiektywne porównanie wyników, przyjęto, że mogą się one zmieniać w stosunku do stanu na koniec 2010 r. jedynie w wyniku wpływu testowanych zmiennych makroekonomicznych. W związku z tym założono m.in. zerowy wzrostu bilansu oraz stałą strukturę działalności zarówno klientowskiej, jak i produktowej. W teście nie uwzględniono także decyzji zarządczych, które nie zostały podjęte przed rozpoczęciem badania. Dla każdego z państw Unii EBA przygotował dwa scenariusze makroekonomiczne obejmujące dynamikę PKB, stopę bezrobocia, inflację, stopy procentowe, kursy walutowe oraz zmianę cen nieruchomości. Scenariusz bazowy był oparty o prognozy gospodarcze Komisji Europejskiej z jesieni 2010 r., a scenariusz niekorzystny zakładał wystąpienie w latach 2011 – 2012 m.in. serii szoków wewnątrz UE związanych z trwającym kryzysem zadłużenia rządowego państw strefy euro oraz deprecjacji dolara amerykańskiego wobec wszystkich walut.

PKO BP był jedyną polską instytucją biorącą bezpośredni udział w stress testach. Jaki wynik osiągnęliście?

Głównym miernikiem uwzględnionym w testach wskazującym poziom bezpieczeństwa poszczególnych banków był współczynnik wypłacalności dla funduszy typu Core Tier 1. W przypadku PKO Banku Polskiego w scenariuszu niekorzystnym wzrasta on na koniec 2012 r. do poziomu 12,2 proc. wobec poziomu 11,3 proc. na koniec 2010 r. Tym samym PKO Bank Polski osiągnął poziom znacznie powyżej przyjętego przez organizatorów badania minimum odniesienia, za które przyjęto 5 proc. Wartości te, wraz z wykazywanym w każdym, nawet najgorszym ze scenariuszy zyskiem, potwierdzają pozycję PKO Banku Polskiego jako stabilnego filara polskiego systemu finansowego. Jesteśmy jedną z najbardziej odpornych na ewentualne pogorszenie sytuacji makroekonomicznej instytucji w całej Europie.

Skąd tak dobry wynik?

Najważniejszymi przyczynami naszej dobrej kondycji jest silna baza kapitałowa, oparta głównie na zakumulowanych zyskach, oraz dominacja w strukturze bilansu banku tradycyjnych instrumentów finansowych. Istotna z punktu widzenia testów okazała się również koncentracja działalności na terenie Polski, charakteryzująca się stabilną sytuacją makroekonomiczną.

Poprzednia edycja stress testów wykazała słabość kilku grup, ale nie miało to wpływu na ich politykę. Jak pan ocenia tego typu badania?

Stress testy to coraz szerzej wykorzystywane narzędzie nadzorcze pozwalające ocenić sytuację kontrolowanych instytucji finansowych w warunkach odbiegających od normalnego stanu, w jakim one funkcjonują. Analiza wyników badania, obejmującego 91 instytucji, których łączne aktywa stanowią ponad 65 proc. aktywów całego europejskiego sektora bankowego, ułatwia wykrycie potencjalnych zagrożeń dla stabilności systemu finansowego. Instytucje, które nie przeszły testów pozytywnie, mogą dzięki testom łatwiej przygotować – w porozumieniu z nadzorem finansowym – plany restrukturyzacji. Z punktu widzenia PKO Banku Polskiego chcemy podkreślić, że test nie może być traktowany jako prognoza wyników finansowych, ponieważ realizacja skrajnych założeń, na których się opiera, jest mało prawdopodobna. Równocześnie trzeba pamiętać, że tego rodzaju analizy są tylko uzupełnieniem procedur zarządzania ryzykiem i okresowych stress testów prowadzonych wewnątrz banku.