Autopromocja

Meandry absolutoriów w państwowych spółkach

biznes dokumenty firma
biznes dokumenty firma ShutterStock
15 lipca 2024

Zwykle w połowie lipca nie ma powodów, żeby poświęcać wyjątkową uwagę walnym zgromadzeniom podsumowującym dokonania spółek w poprzednim roku, bo te już się odbyły. 

W tym roku jest inaczej, bo obrady akcjonariuszy w firmach pozostających pod kontrolą państwa odbywają się nawet z miesięcznymi przerwami. Na przykład akcjonariusze PZU zbiorą się ponownie w nadchodzącym tygodniu. Nim przewodniczący obrad ogłosił przerwę, zdążyli podjąć osiem uchwał, w tym podzielić zeszłoroczny zysk, uchwalając wypłatę 4,34 zł dywidendy na akcję. Zatrzymali się za to przed uchwałami dotyczącymi udzielenia absolutorium członkom zarządu i rady nadzorczej z tytułu ich działalności w 2023 r. Jak z kolei możemy przeczytać w sprawozdaniu organu nadzoru przygotowanym dla akcjonariuszy: „w związku z trwającym audytem wybranych obszarów działalności spółki, do czasu jego zakończenia Rada Nadzorcza PZU nie przedstawia Zwyczajnemu Walnemu Zgromadzeniu PZU rekomendacji dotyczącej absolutorium z wykonania obowiązków w Zarządzie PZU w 2023 r.”.

Trwające badania kondycji państwowych firm, jeszcze w zeszłym roku zarządzanych przez menedżerów mianowanych przez Zjednoczoną Prawicę, to podstawowa przyczyna przerw w walnych. Takie działania dziwić nie mogą i trudno je kwestionować, biorąc pod uwagę komunikaty wysyłane w ostatnich miesiącach przez spółki. Trudno przejść do porządku dziennego nad tym, że z zagranicznej spółki Orlenu zniknęło 1,6 mld zł, nie można pominąć trudnej sytuacji PKP Cargo czy wielkich strat Grupy Azoty. To wszystko mogą być wystarczające powody, żeby menedżerom po odpowiednim udokumentowaniu tych zdarzeń nie udzielić skwitowania z wykonywanych obowiązków. Otwiera to spółkom drogę do dochodzenia na drodze sądowej odszkodowań za popełnione błędy. W niektórych przypadkach ma to już miejsce; w styczniu na walnym Enei akcjonariusze zgodzili się, żeby spółka pozwała byłych członków zarządu i rady nadzorczej o zapłatę 656 mln zł z tytułu strat poniesionych przez firmę na budowie bloku węglowego w Ostrołęce, który nigdy nie powstał.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png