Kontrowersyjne rozporządzenie resortu finansów dotyczące rachunkowości kas w dużej części przygotowywali sami zainteresowani.
Rozporządzenie może zasadniczo zmienić sytuację kas, ponieważ określa m.in. sposób wyceny aktywów. Jej obecna forma powoduje, że SKOK-i notują straty. W niektórych zostali wprowadzeni zarządcy komisaryczni, a kilka upadło. Przedstawiciele kas wielokrotnie powtarzali, że to właśnie zasady rachunkowości i częste ich zmiany utrudniają im funkcjonowanie i są przyczyną słabych wyników.
„Uwagi dotyczące funkcjonowania i praktyki rozporządzenia w sprawie szczególnych zasad rachunkowości spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych oraz jego adekwatności w zakresie zasad rachunkowości zgłosiła do Ministerstwa Finansów Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa” – przyznaje sam resort. Z udostępnionych przez niego dokumentów wynika, że o złagodzenie rozporządzenia Kasa Krajowa zwróciła się do ministra Pawła Szałamachy już dwa dni po powołaniu rządu Beaty Szydło. Szef kasy Rafał Matusiak prosił o pilne powołanie zespołu roboczego, który miałby przygotować projekt zmian w przepisach. I dołączył gotowy projekt opracowany przez KK. W dużej części pokrywa się on z tym, co pod koniec stycznia przedstawił resort. Na początku grudnia reprezentanci Kasy spotkali się jeszcze w sprawie zmian z ministrem.