statystyki

„Tak” dla patriotyzmu w gospodarce, „nie” dla braku konsultacji

autor: Radosław Piekarz, Joanna Szalacha-Jarmużek09.12.2015, 07:33; Aktualizacja: 09.12.2015, 10:51
biznes, firma, urządzenia mobilne

Omijanie drogi legislacyjnej polegające na złożeniu faktycznie rządowego projektu przez posłów to najprostsza droga, by w sprawie podatku od supermarketów wylać dziecko z kąpielą.źródło: ShutterStock

Dobrze, że politycy uświadomili sobie potrzebę prowadzenia polityki gospodarczej w duchu patriotyzmu gospodarczego. Działania, które zwiększą konkurencyjność polskich firm, a zwłaszcza sieci handlowych, są pilnie potrzebne. Gorzej, że dziś zapowiadają działania z pominięciem konsultacji publicznych i poważnej oceny skutków regulacji.

Omijanie drogi legislacyjnej polegające na złożeniu faktycznie rządowego projektu przez posłów to najprostsza droga, by w sprawie podatku od supermarketów wylać dziecko z kąpielą. Pod patriotycznym sztandarem może zostać przepchnięty podatek, który faktycznie jeszcze bardziej obniży konkurencyjność polskich sieci względem firm zagranicznych. Patriotyzm ekonomiczny jest ideą, która zaczyna działać i mieć sens, gdy dochodzi do synergii decyzji indywidualnych konsumentów z decyzjami podejmowanymi przez osoby odpowiedzialne za inwestycje w instytucjach publicznych oraz w firmach prywatnych. Najczęściej, gdy mowa o ekonomii i patriotyzmie, kładzie się jednak nacisk na rolę konsumentów i ich codzienne wybory zakupowe.

Tymczasem najnowszy przykład narastającej dyskusji wokół hipermarketów w Polsce pokazuje, jak wielką rolę w kształtowaniu pola rozwoju patriotyzmu ekonomicznego mogą odgrywać rozwiązania strukturalne (podatkowe, prawne itp.) płynące z instytucji państwowych. Konieczne jest edukowanie obywateli i uwrażliwianie ich na polskość produktów (jak robi to aplikacja Pola czy program Polski Ślad). Ale dopiero wraz z rozwiązaniami systemowymi można zacząć mówić o faktycznym wspieraniu polskiego handlu.

Obecnie w Polsce mamy do czynienia z coraz większą koncentracją sprzedaży w bardzo określonej przestrzeni. Handel detaliczny coraz bardziej bowiem staje się synonimem dyskontu, hipermarketu oraz galerii handlowej, a te w znacznej mierze są zdominowane przez kapitał zagraniczny. Przykładowo samych dyskontów działa w Polsce nieco ponad 3,6 tys. na ogólną liczbę 137,7 tys. placówek spożywczych, ale łączna kwota ich rocznych obrotów to aż 52 mld zł. Spółki z kapitałem zagranicznym w tym sektorze stanowią zaś grupę liderów (pierwsza dwudziestka) w różnych zestawieniach największych firm w Polsce.

Obrońcy obecności zagranicznych podmiotów w polskim handlu argumentują, że dzisiejszy kształt branży z dominującymi zagranicznymi sieciami handlowymi jest efektem wolnorynkowej, swobodnej konkurencji, wykorzystania lepszych rozwiązań marketingowych i sprawniejszych narzędzi zarządczych. Rzeczywistość jest jednak taka, że zagraniczne podmioty w branży handlowej korzystały i korzystają z rozwiązań systemowych płynących ze środków i instytucji publicznych.

Wchodząc na polski rynek, firmy te nie tylko wniosły swój kapitał inwestycyjny, know-how zdobywany latami na innych rynkach, ale uzyskały również dostęp do wsparcia ze strony państwa polskiego będącego poza zasięgiem krajowych firm (ulgi, wakacje podatkowe, a czasem nawet dostęp do specjalnych stref ekonomicznych). Znany jest też przykład finansowej kroplówki (powyżej 700 mln dol.) dla niemieckich grup dyskontów płynącej z Banku Światowego i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, czyli ze środków publicznych. Preferencyjne warunki, na których zaczynały swoją działalność zagraniczne sieci handlowe, są więc bardzo ważną przyczyną ich dzisiejszej dobrej kondycji na polskim rynku oraz leżą u podstaw nierównowagi między tymi firmami a polskimi sieciami handlowymi.


Pozostało 66% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane