statystyki

Fala upałów nie dla wszystkich taka straszna. Wiele branż sporo na niej zarobiło

autor: Małgorzata Kwiatkowska, Patrycja Otto17.08.2015, 07:25; Aktualizacja: 17.08.2015, 10:30
Napoje zawsze były w lecie produktami strategicznymi

Napoje zawsze były w lecie produktami strategicznymiźródło: ShutterStock

Upały cieszyły nie tylko urlopowiczów wypoczywających w Polsce, ale i wielu producentów czy dystrybutorów. Gorące lato oznaczało dla nich czas żniw

Największe sieci handlowe szacują, że tylko w poprzedni, niezwykle gorący weekend sprzedały od 5 do nawet 10 tys. wiatraków i klimatyzatorów przenośnych każda. W skali całego kraju daje to kilkadziesiąt tysięcy urządzeń, których i tak dla wielu chętnych zabrakło. – Codziennie na półki wykładamy od 600 do 800 sztuk. Sprzedają się jak ciepłe bułeczki – słyszymy w jednej z największych sieci z elektroniką użytkową w kraju, gdzie sprzedaż w tym asortymencie jest o 20–30 proc. wyższa niż przed rokiem.

W spółce Eccoms, która od 2000 r. sprzedaje i serwisuje klimatyzatory ścienne w całej Polsce, na montaż trzeba czekać przynajmniej tydzień. W ostatnich tygodniach klientów jest o blisko 20 proc. więcej niż w poprzednich sezonach letnich, a monterzy, o ile jest taka możliwość, pracują ostatnio nawet w godzinach nocnych.

Bardziej chodliwym towarem stały się lodówki i zamrażarki. Wioletta Batóg, rzecznik prasowy Media Saturn Holding Polska, twierdzi, że w każdym z marketów sprzedaje się ich po kilka sztuk dziennie, co daje od kilku do kilkunastu procent wzrostu w porównaniu z 2014 r. – Przed sezonem letnim sprzedawało się w Polsce 70–90 tys. lodówek miesięcznie. W czerwcu i lipcu było to już 120 tys. W sierpniu powinno być jeszcze lepiej. Spodziewamy się, że ten rok będzie dobry dla tej kategorii – twierdzi Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED, zrzeszenia producentów AGD.

Beneficjentami upałów są też tradycyjnie producenci wód i napojów bezalkoholowych. Do lipca branża ta notowała stabilny, ok. 5-proc. wzrost sprzedaży w porównaniu w ubiegłym rokiem. – Z informacji płynących do nas od producentów wynika, że od kiedy na przełomie lipca i sierpnia przyszła do nas fala upałów, sprzedaż, przede wszystkim wody, skokowo wzrosła. Szacujemy, że w porównaniu z 2014 r. o 10 do 15 proc. w zależności od produktu. Takich wzrostów rok do roku branża nie zanotowała już od wielu lat – twierdzi Tadeusz Wojtaszek, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysłu Rozlewniczego.

Napoje, szczególnie woda, okazały się przy takiej pogodzie produktem strategicznym. Wielu producentów ma praktycznie puste magazyny i ze zdziwieniem przyjęli decyzję, że znaleźli się wśród firm, którym ograniczono dostawy prądu. Oznaczało to duże zmniejszenie lub nawet wstrzymanie produkcji. – Absurdem jest, że w momencie największych upałów trzeba wstrzymywać produkcję tak kluczowego produktu. Tym bardziej że na uruchomienie na nowo linii produkcyjnych potrzeba zwykle kilku godzin – ocenia Tadeusz Wojtaszek.


Pozostało 62% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane