Restrukturyzacja przynosi efekty. Narodowy operator zwiększa zyski na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Ubiegły rok był piątym z rzędu, który Grupa Poczty Polskiej zakończyła dobrym wynikiem finansowym
Zysk netto spółki wyniósł 77,4 mln zł, czyli był o 76 proc. wyższy w porównaniu z 2013 r. Tym samym Poczcie udaje się zarabiać coraz więcej, mimo że jej przychody spadają. W ubiegłym roku wyniosły 6,3 mld zł, czyli o 2,9 proc. mniej niż w 2013 r. Spółka nie ukrywa, że ostatni rok był dla niej trudny. Nie tylko ze względu na nasilającą się konkurencję, kurczący się w tempie 10-proc. rynek listów, ale też utratę kontraktu dotyczącego obsługi sądów, z którego rocznie miała 290 mln zł przychodów do 2013 r.
Reklama
– W sumie nasze przychody z tych powodów byłyby o 400 mln zł niższe. Udało nam się jednak odrobić 130 mln zł, wprowadzając nowe usługi i produkty dla klientów – komentuje Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej.

Reklama
Wiele dała też, jak dodaje, restrukturyzacja, która w spółce jest prowadzona od 2011 r. To dzięki niej, jak podkreśla, koszty w firmie spadają szybciej niż przychody. W sumie w ubiegłym roku zmalały o 5,1 proc., czyli o 300 mln zł.
Głównym motorem wzrostu dla spółki był segment paczek i przesyłek kurierskich, gdzie Poczta Polska rosła w ubiegłym roku dwukrotnie szybciej niż rynek. W przypadku Poczty sprzedaż tego rodzaju usług podskoczyła o 16 proc., podczas gdy cały rynek zwiększył się o 8 proc.
Wyniki za pierwsze pięć miesięcy tego roku dowodzą, że i w 2015 r. ten trend będzie kontynuowany.
Spółka zanotowała bowiem 51-proc. wzrost w zakresie usług kurierskich.
Firma chwali się też, że udało jej się odnotować dynamiczny wzrost sprzedaży produktów bankowo-ubezpieczeniowych i wyhamować negatywny trend na rynku usług tradycyjnych m.in. przez wprowadzenie nowej kategorii wpłat na rachunki bankowe – Priorytet – czy wprowadzenie płatności internetowych. Przychody z usług bankowo-ubezpieczeniowych wzrosły o 45 proc., do 51 mln zł.
Grupa Poczty Polskiej liczy na utrzymanie trendu wzrostowego w zyskach również w kolejnych latach. W tym celu planuje liczne zmiany w funkcjonowaniu. Do 2020 r. liczba jej placówek ma się zwiększyć z obecnych 7,5 tys. do 10 tys. We wrześniu spółka zamierza ruszyć z pilotażem nowej usługi – skanowania listów (kopiowaniem papierowej korespondencji i przesyłaniem jej klientom w wersji elektronicznej – PP nie zdradza szczegółów, gdyż prowadzi pilotaż tego projektu). Na razie usługa skanowania będzie skierowana do klientów biznesowych. Od przyszłego roku w planach jest jej rozszerzenie na klientów indywidualnych. Poza tym już na przełomie roku chce uruchomić płatności kartami.
– Partnerem przy tym przedsięwzięciu będzie MasterCard lub Visa. Z obiema firmami prowadzimy rozmowy – wyjaśnia Janusz Wojtas.
Sposobem na kontynuację wzrostów ma być rozszerzenie współpracy z e-commerce, zwłaszcza z mniejszymi polskimi e-sklepami. Z myślą o nich grupa zamierza uruchomić platformę sklepową, czyli coś na kształt istniejącego już Allegro, na której przedsiębiorcy mogliby zakładać e-biznesy. Poczta Polska zajmowałaby się ich obsługą od strony logistycznej i marketingowej.
Spółka liczy na wygraną w przetargu na obsługę sądów, który ma się rozstrzygnąć pod koniec roku. Pod znakiem zapytania stoi natomiast debiut Poczty Polskiej na warszawskim parkiecie. Był zaplanowany na 2016 r.
– Wiele zależy od tego, kto wygra nadchodzące wybory parlamentarne. Staram się jednak przekonywać wszystkich, że to droga w słusznym kierunku. Dlatego Bank Pocztowy wejdzie na giełdę zgodnie z planem, czyli już na jesieni tego roku, jako filar grupy – zapowiada Andrzej Halicki, minister administracji i cyfryzacji. ©?

18 proc. takie udziały w polskim rynku kurierskim ma Poczta Polska

290 mln zł wydała PP w ubiegłym roku na inwestycje

1,5 mld zł planuje wydać na inwestycje do 2020 r.