statystyki

Zdrajcy korporacji. Pracodawcy corocznie tracą ogromne sumy na nielojalności pracowników

autor: Mariusz Janik28.02.2015, 07:00
praca, korporacja, czas pracy

Według PwC firmy na całym świecie tracą ok. 3,5 bln dol. (5 roc. globalnego PKB) wskutek rozmaitych nadużyć w miejscu pracyźródło: ShutterStock

Chciwość, ambicja, zemsta – powodów do tego, by zdradzić, nie brakuje. Najgroźniejszy wróg korporacji może się czaić wewnątrz nich

Paul Shin Devine nie spodziewał się wizyty śledczych. Ale z FBI, a tym bardziej z amerykańskim urzędem podatkowym IRS, nie ma żartów. Gdy funkcjonariusze obu służb wpadli o świcie do mieszkania zatrudnionego w Apple menedżera ds. dostaw globalnych, pierwsze, co wpadło im w ręce, to pudełka po butach. A w nich 150 tys. dol. Ale zgodnie z aktem oskarżenia Devine zarobił na lewo znacznie więcej – w osobnym cywilnym procesie, jaki wytoczyła swojemu pracownikowi firma, oszacowano łapówki, jakie miał brać, na ponad milion dolarów.

Obrotny menedżer początkowo szedł w zaparte: nie przyznał się do żadnego z 23 zarzutów. Szybko zmiękł, bo śledczy przejrzeli jego działalność, a na dodatek zdobyli e-maile, w których Devine wprost proponował swoje usługi. Mechanizm przekrętu był prymitywny. Devine – oraz współdziałający z nim „przedstawiciel” w Singapurze – już w 2007 r. przekazywali dostawcom Apple’a specyfikacje techniczne, informacje o prognozach sprzedaży produktów oraz ich przyszłej cenie. Dzięki stanowiącym tajemnicę handlową informacjom kontrahenci amerykańskiego giganta mogli wynegocjować u niego lepsze warunki. Czasem Devine umawiał się z nimi na konkretną kwotę, czasami dostawał działkę od wysokości podpisanego kontraktu. Jak skrzętnie wyliczał „Wall Street Journal”, z „usług konsultingowych” menedżera skorzystało przynajmniej sześć firm w Azji, m.in. chiński Kaedar, południowokoreański Cresyn oraz singapurski Jin Li Mould Manufacturing.

Kilka tygodni temu sprawa dobiegła końca: kalifornijski sąd skazał Devine’a na rok więzienia oraz zapłatę 4,5 mln dol. odszkodowania. Ale dla Apple ten proces był potwierdzeniem obaw – atmosfera podejrzliwości panująca w firmie tylko się spotęgowała. To jej specjaliści ds. bezpieczeństwa odkryli  e-maile Devine’a. – Każdego uczulają na bezpieczeństwo w stopniu graniczącym z paranoją – wspominał pracę w Apple Mark Hamblin, specjalista, który w koncernie zajmował się technologią stosowaną w ekranach dotykowych montowanych w iPhone’ach. – Nigdy nie widziałem niczego takiego w żadnej spółce – dodawał. Już w czasach, gdy Steve Jobs kierował firmą, pracownicy co rusz przekraczali zbrojone drzwi, kamery monitorowały wspólne przestrzenie, a prototypy produktów okrywano czarnymi płachtami – a gdy pracownik tego nie zrobił, w pomieszczeniu zapalała się czerwona lampka. Ba, w połowie poprzedniej dekady Apple wytoczyło procesy blogerom piszącym o produktach z jabłuszkiem, oskarżając ich o ujawnianie tajemnic firmy. Trudno się jednak dziwić, co krok w otoczeniu Apple krzyżują się oskarżenia o wykradanie firmowych tajemnic. Dla wielu kontrahentów kontrakt z koncernem z Cupertino to szansa życia – mogąc korzystać z konsultingu Devine’a, płacili więc bez szemrania.

Zresztą i bez obrotnego menedżera nie brak nowych afer: na początku lutego do oczu skoczyli sobie dostawcy Apple’a – tajwański producent czipów TSMC i Samsung. Pracownika działu badań pierwszej z tych firm oskarżono o sprzedaż tajemnic technologicznych Koreańczykom. – Złożyliśmy przeciw niemu pozew, ponieważ prezes Morris Chang był przekonany, że należy wysłać w ten sposób odpowiednią wiadomość Samsungowi, naszym pracownikom i innym rywalom – skwitował przedstawiciel firmy Dick Thurston. – Samsung, choć nie został bezpośrednio pozwany, jest niewątpliwie zaplątany w tę sprawę, bo wsparł złodzieja, pomagając mu wynająć prawników i wydając na jego rzecz kilka pisemnych deklaracji składanych pod przysięgą – dorzucił.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • PO.lszewiki to przestepcy bez komputerow (Taaaak)(2015-02-28 09:32) Zgłoś naruszenie 00

    U nas w Polsce przestepcy dzialaja 'legalnie" w rzadzie I Palacu namiestikowskim,otoczeni agentura WSI

    Odpowiedz
  • uck(2015-02-28 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Jakos zdrajcy korporacji nie wywieraja na mnie wrazenia. Czym w koncu sa wobec klamcow i lgarzy politykow, ktorzy co innego obiecuja na wyborach, a potem juz rzadzac smieja sie nam bezczelnie w twarz, bo im mozemy naskoczyc.
    Niestety w spoleczenstwie jest wystarczajaca balwanow, ktorzy dalej pokladaja wiare w oszustach, ktorzy juz tyle razy ich oklamali.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane