statystyki

Świńska huśtawka: Wieprzowina podrożeje nawet o 5-6 proc.

autor: Marek Chądzyński, Patrycja Otto22.05.2014, 07:45; Aktualizacja: 22.05.2014, 09:01
Zmiany cen detalicznych na rynku wieprzowiny

Zmiany cen detalicznych na rynku wieprzowinyźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przed nami świński dołek, czyli zmniejszenie podaży mięsa od krajowych producentów. Pierwsze sygnały już widać. Z opublikowanych przed kilkoma dniami danych GUS o pogłowiu trzody chlewnej wynika, że wyraźnie spadła liczba hodowanych prosiąt – o około 8,5 proc. w porównaniu do stanu sprzed roku. Profesor Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej twierdzi, że rolnicy świadomie ograniczają produkcję, bo przestaje się im ona opłacać. A to oznacza większy import i wraz z nim wyższe ceny mięsa.

– Na decyzje hodowców duży wpływ mają trudności z eksportem, które wynikają z wprowadzonego w tym roku embarga na wieprzowinę przez Rosję i Unię Celną. W I kw. tego roku eksport surowej wieprzowiny spadł o 7 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Nie pomogło nawet rosnące zapotrzebowanie na polskie prosiaki i mięso z UE, popyt na rynku unijnym wzrósł ilościowo o 18 proc. Ale z drugiej strony eksport poza Unię Europejską spadł aż o 37 proc. – wyjaśnia prof. Świetlik.

Spadek produkcji krajowej nie oznacza oczywiście, że w sklepach zabraknie mięsa. Monika Drążek, analityczka rynku mięsa w Banku BGŻ, zwraca uwagę, że Polska od 5–6 lat jest tzw. importerem netto wieprzowiny – to znaczy, że sprowadzamy więcej żywych świń i mięsa, niż sami sprzedajemy za granicę. Główni dostawcy to firmy z Danii, Niemiec i Holandii. Ubytek w krajowej produkcji zostanie więc powetowany przez import. Ale będzie miało to swoje konsekwencje. Najważniejsza: ściśle powiąże ceny w kraju z ogólnoeuropejskimi trendami. Co się zresztą już dzieje: po spadku cen wywołanym rosyjskim embargiem właściwie nie ma już śladu.

– Bo importując mięso, importujemy też jego ceny. Po ogłoszeniu embarga przez kilka tygodni mieliśmy spadek cen żywca, ale teraz wróciły one już do wyższego poziomu zbliżonego do unijnego – ocenia prof. Krystyna Świetlik. Zwraca uwagę, że zaczyna się sezon większego popytu na mięso. Polacy chętnie grillują, co napędza sprzedaż. I ceny.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane