statystyki

Jak się robi interesy z Rosjanami

autor: Marek Chądzyński18.04.2014, 06:58; Aktualizacja: 18.04.2014, 07:45

Jedni się boją, inni traktują z góry kontrahentów zza Bugu. A przecież, żeby podpisać umowę z Rosjanami, trzeba się z nimi zakolegować

Paweł Szewczyk, dziś prezes windykacyjnego Kredyt Inkaso, pracę na Ukrainie zaczynał w połowie poprzedniej dekady. Zaraz po pomarańczowej rewolucji, która wyniosła do władzy Wiktora Juszczenkę. – Przekraczałem granicę w nocy. Pierwsza moja reakcja: strasznie tu ciemno. Lampy uliczne były co kilkaset metrów, nawet w miastach. Drugie spostrzeżenie: drogi są gorsze niż u nas. Zwłaszcza lokalne, które miejscami przypominały polne. Choć w sprawie dróg, zwłaszcza głównych, sporo się jednak zmieniło na lepsze przed Euro 2012. Potem przyszła kolejna refleksja: kompletny urbanistyczny i architektoniczny chaos. Miałem wrażenie, że każdy budował, co chciał i gdzie chciał, bez ładu i składu. I jedno mocne zaskoczenie na plus: duża otwartość i komunikatywność ludzi – wspomina dzisiaj.


Pozostało jeszcze 94% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane