– Trzy tygodnie temu embargo zostało złagodzone właśnie w stosunku do tych produktów. Teraz znowu je zaostrzono – mówi Witold Choiński, prezes zarządu Związku Polskie Mięso. I dodaje, że to ogromy cios dla branży. Przypomina, że od końca lutego obowiązuje też zakaz eksportu mięsa wieprzowego z Polski na inne rynki trzecie, czyli do Chin, Japonii, Korei Południowej i na Tajwan. Tymczasem kraje te razem ze zrzeszającą Białoruś, Rosję i Kazachstan Unią Celną odpowiadają za połowę polskiego eksportu wieprzowiny. A ten wyniósł w ostatnim roku pod względem wielkości 660 tys. ton, a wartości prawie 1,5 mld euro.
Przyszłość wielu zakładów branży mięsnej stanęła pod znakiem zapytania. Szacuje się, że jeśli sytuacja nie ulegnie szybko zmianie, z rynku zniknie 15–20 proc. firm. Obecnie w Polsce działa około 1000 firm, z których 100 jest aktywnych na rynkach zagranicznych. Witold Choiński dodaje, że branża w ogóle ma ostatnio pecha: najpierw wprowadzono zakaz uboju rytualnego, co zamknęło część rynków, a teraz to.