– Nawet 133 mln akcji, jakie trafiły do wierzycieli po średniej cenie 19 groszy, stanowią obecnie zagrożenie dla notowań spółki na giełdzie – powiedziała DGP Ewa Radkowska-Świętoń, wiceprezes ING PTE. Nie zdradza szczegółów, lecz przypomina pierwszą konwersję. W połowie 2013 r. wierzyciele Polimeksu dostali w jej ramach pół miliarda akcji. Gdy papiery trafiły do obrotu giełdowego, kurs akcji spółki spadł o 40 proc. Dla wierzycieli, którzy z reguły wcześniej spisali wierzytelności wobec Polimeksu na straty, sprzedaż akcji po każdej cenie była zyskowna.

Paweł Szymaniak, dyrektor komunikacji i PR w Polimeksie-Mostostalu, nie komentuje szczegółów konwersji. – Spółka udzieli informacji odnośnie do jej warunków dopiero w momencie, kiedy będzie to wynikać z obowiązków informacyjnych, tj. w momencie rejestracji akcji przez KRS. Po rejestracji akcje zostaną dopuszczone do obrotu – mówi Szymaniak.

Z naszych informacji wynika, że dojdzie do tego najpóźniej w styczniu 2014 r.

Wczoraj akcje firmy wyceniane były na giełdzie na 15 groszy, podczas gdy jeszcze rok temu kosztowały ponad 50 groszy.

Spory wierzycieli z akcjonariuszami to niejedyny problem spółki. Wczoraj wieczorem Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych wypowiedziała Polimeksowi-Mostostalowi wartą 1,2 mld zł umowę na budowę trasy S69 z Bielska-Białej do Żywca. Wykonawca drogi ekspresowej S69 nie dotrzymał kolejnego terminu zakończenia prac, który minął w połowie października.

Najwcześniej 2 stycznia – po uprawomocnieniu się decyzji – GDDKiA może ogłosić przetarg na nowego wykonawcę. Na razie nie jest znany nowy termin zakończenia prac.