Na liście projektów zagrożonych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego znajdują się trzy inwestycje związane z budową internetowych sieci szerokopasmowych. Aby nie utracić przyznanych przez Brukselę dotacji, muszą być oddane do użytku do końca 2015 r.
– W tych trzech projektach, ale i w pozostałych województwach, harmonogram prac jest bardzo napięty. Marszałkowie zdają sobie sprawę z tego, że żadne opóźnienia nie mogą już być tolerowane – zapewnia Iwona Wendel, wiceminister rozwoju regionalnego.
Zaniepokojenie MRR wywołują projekty budowy internetowej sieci szkieletowej i dystrybucyjnej w województwach mazowieckim, małopolskim i podkarpackim, w których opóźnienia są największe. Szczególnie trudna sytuacja jest na Mazowszu, gdzie dopiero na początku lipca rozstrzygnięto przetarg na firmę mającą zająć się budową sieci szerokopasmowej, jej utrzymaniem i zarządzaniem. Kontrakt jest wart prawie 0,5 mld zł. Przetarg wygrało KT Corporation, tworzące konsorcjum między innymi z Daewoo, Asseco i Biatelem, ale z wynikiem nie zgodziła się uczestnicząca w przetargu zależna od Hawe spółka Otwarte Mazowieckie Sieci Szerokopasmowe. Odwołała się ona do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych. Wprawdzie w minionym tygodniu na posiedzeniu niejawnym KIO uznała odwołanie za nieskuteczne, ale firma zapowiada, że sprawę skieruje do sądu. – Jesteśmy zdeterminowani i zdecydowani złożyć odwołanie – mówi prezes Hawe Krzysztof Witoń. Dodaje, że spółka czeka tylko na oficjalne postanowienie KIO.