Z powodu spadającej wartości rynku telefonii sieć przesuwa nacisk na usługi dodatkowe, głównie dla firm. Na początku kwietnia T-Mobile wystartuje ze sprzedażą oprogramowania w chmurze. Dostęp do aplikacji przez internet zaoferuje głównie klientom biznesowym, jak również klientom prywatnym. Ceny na razie trzyma w tajemnicy. Podobnie jak partnera technologicznego, którego usługi zaoferuje. Firmy dostaną dostęp do stacjonarnego internetu opartego na sieci szkieletowej operatora oraz przesyle radiowym.

– To jeden z pięciu obszarów, obok finansów, e-zdrowia, energii, inteligentnego domu oraz monitoringu obiektów, gdzie będziemy ogłaszać w kolejnych miesiącach partnerów strategicznych i wprowadzać nowe usługi – mówi DGP Miroslav Rakowski, prezes Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora T-Mobile w Polsce.

Analitycy zwracają uwagę, że globalna strategia Deutsche Telekom, właściciela T-Mobile, zakłada łączenie sieci mobilnych ze stacjonarnymi. W Polsce operator ma sieć stacjonarną szkieletową, ale by wejść w usługi dla klientów indywidualnych, może poszukać okazji do przejęć. Na razie na sprzedaż wystawiona jest Netia. Miroslav Rakowski zapewnia, że nie jest zainteresowany tą spółką. – Nie kupimy Netii, bo to nie ma dla nas sensu – przyznaje. Nie wyklucza jednak innych możliwości.

Wprowadzając usługi w chmurze, T-Mobile rzuci rękawicę Orange, który już świadczy usługi informatyczne dla firm. To kierunek, w którym nowych przychodów poszukują wszyscy.

– Telekomy szukają kolejnych usług, by przede wszystkim zwiększać lojalność klientów i bronić się w ten sposób przed spadkiem wartości rynku usług głosowych – tłumaczy Paweł Puchalski, szef analityków DM BZ WBK. Ten rok pod tym względem może się okazać jeszcze gorszy niż poprzedni.

Miroslav Rakowski prognozuje, że wartość rynku telekomunikacyjnego skurczy się o ok. 10 proc. Na ten spadek najbardziej wpłynie obniżka stawek hurtowych MTR. Prognozować wysokości przychodów T-Mobile w tym roku nie chce. – Na pewno utrzymamy zysk operacyjny na ubiegłorocznym poziomie około 35 proc. – powiedział DGP.

Sieć dalej kłaść będzie nacisk na sprzedaż mobilnego internetu. W tym roku liczba użytkowników tej usługi ma znacząco przekroczyć milion (wobec 973 tys. w ubiegłym roku, kiedy nastąpił wzrost o ok. 30 proc.). Pomóc ma w tym mobilny internet w technologii LTE. – Chcemy wprowadzić usługi w tym roku, raczej pod koniec drugiego półrocza. Modernizujemy sieć i chcemy, by LTE było dostępne od razu na jak największym obszarze, a nie wyspami – podkreśla Miroslav Rakowski.

Koszty budowy sieci są duże (0,2–0,3 mld zł oraz około 0,5 mld zł za rezerwację), więc operator najchętniej by się nimi podzielił. Trwają więc rozmowy z Playem na temat ewentualnej współpracy oraz z Orange na temat współdzielenia pasma 1800 Mhz. Zarówno Miroslav Rakowski, jak i Joergen Bang-Jensen, prezes Playa, mówią jednym głosem na temat planowanej także na ten rok aukcji na częstotliwości na mobilny internet w paśmie 800 Mhz: – Obecnie ich nie potrzebujemy.

Operatorom najwyraźniej nie pali się do kolejnych wydatków. Najlepszym rozwiązaniem byłoby dla nich przesunięcie aukcji przynajmniej na przyszły rok – tłumaczy Paweł Puchalski.