– Ipla i Muzo to dwie kolejne nogi biznesowe Cyfrowego Polsatu – powiedział wczoraj Dominik Libicki, prezes spółki. Jest ona największą platformą satelitarną na rynku. Zarabia przede wszystkim na sprzedaży klientom dekoderów i pakietów satelitarnej telewizji.

Iplę, aplikację zapewniającą dostęp do telewizji przez internet, operator kupił rok temu. Obecnie pobrało ją na swoje urządzenia 3 mln osób, a 2 mln korzysta z niej regularnie na różnych urządzeniach innych niż PC.

Ale potencjał jest znacznie większy. – 12,5 mln użytkowników ma urządzenia mobilne, 80 proc. internautów regularnie ogląda wideo w sieci, a od 2013 r. niemal wszystkie nowe telewizory będą miały dostęp do internetu. Już teraz 27 proc. Polaków przyznaje się do słuchania muzyki na urządzeniach mobilnych – wylicza Dominik Libicki.

Operator zakończył prace nad rozbudową aplikacji, do której dodał pakiety serialowe, filmowe, sportowe i wideo na żądanie. Przez sieć pozwala na oglądanie treści z około 30 kanałów telewizyjnych. Oprócz stacji Polsatu także m.in. TVP, Plus, Filmbox czy Eurosport oraz filmy dwóch amerykańskich studiów: Warner Bros. i Disneya.

Z kolei Muzo, za pośrednictwem którego operator oferuje dostęp do 1,5 mln utworów, dostał funkcję muzoGo. W zamian za miesięczny abonament (około 20 zł) użytkownik może ściągnąć do pamięci aplikacji dowolną liczbę utworów i słuchać ich bez połączenia z internetem. Obie aplikacje dostępne są zarówno na komputerach, jak i smarfonach oraz tabletach.

W taki sposób platforma satelitarna próbuje zwiększyć udziały na dopiero rodzącym się rynku płatnych cyfrowych treści. Na rynku telewizyjnym konkuruje z takimi aplikacjami jak TVN Player , Iplex.pl czy HBO GO. Z kolei Muzo to odpowiedź na rosnącą liczbę serwisów oferujących możliwość słuchania muzyki w zamian za opłaty. Jest już Deezer Orange, za chwilę wejść ma koelny międzymarodowy gracz Spotify. Oba serwisy oferują użytkownikom muzykę na żądanie w zamian za stały abonament.

250 mln zł według Dominika Libickiego osiągnie w 2015 roku rynek reklamy wideo w sieci

30 mln zł przychodów miała w ubiegłym roku Ipla, gdy przejmował ją CP. Spółka była nierentowna