Autopromocja

Wilkowicz: Unia bankowa. Sprzeczność goni sprzeczność

Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy
Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmyDGP / Wojtek Gorski
24 października 2012

Końcówka ubiegłego tygodnia upłynęła pod znakiem kolejnego szczytu szefów państw i rządów krajów Unii Europejskiej.

Tym razem poświęconego unii bankowej. O co w niej chodzi, wiedzą już chyba wszyscy: o stworzenie jednolitego nadzoru nad sektorem bankowym w całej Unii Europejskiej (a przynajmniej w strefie euro, dla nas ta różnica to jeden z ważniejszych aspektów dyskusji), jednolitego mechanizmu gwarantowania depozytów i jednolitego sposobu radzenia sobie z bankami w tarapatach.

Nasze stanowisko było do tej pory dość jasne: unia bankowa to kiepskie rozwiązanie, bo powoduje, że nadzór skupia się na „czapach” międzynarodowych grup bankowych. Ich filie w państwach goszczących, takich jak Polska, miałyby być nadzorowane przede wszystkim na poziomie unijnym, a nie przez nadzory krajowe. Oznaczałoby to utratę kontroli krajów nad bankami.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.