Podczas lipcowego posiedzenia członkowie Rady Polityki Pieniężnej różnili się co do tego, czy nastąpi dalsze spowolnienie wzrostu gospodarczego w Polsce.

Cześć z nich uważała, że wzrost PKB w kolejnych latach może kształtować się istotnie poniżej zakładanego w projekcji Narodowego Banku Polskiego (NBP), wynika z "Opisu dyskusji na posiedzeniu decyzyjnym Rady Polityki Pieniężnej w dniu 4 lipca 2012 r." (tzw. "minutes"), opublikowanego przez NBP.

"Siada" aktywność gospodarcza

"Odnosząc się do sytuacji w Polsce, część członków Rady zwróciła uwagę, że bieżące dane o aktywności gospodarczej oraz wskaźniki koniunktury wskazują na dalsze spowolnienie krajowego wzrostu gospodarczego. Członkowie ci podkreślali, że dynamika zarówno produkcji przemysłowej, jak i sprzedaży detalicznej ukształtowała się w II kw. na znacznie niższym poziomie niż w poprzednich kwartałach, a lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej w maju mogły być częściowo związane z mistrzostwami Europy w piłce nożnej" - czytamy w "minutes".

Reklama

Pogarszają się oczekiwania

Reklama

Zdaniem tych członków RPP, również pogorszenie się oczekiwań przedsiębiorców co do przyszłej sytuacji gospodarczej, a w szczególności niższe wartości wskaźników prognoz popytu, zamówień i produkcji, świadczy o niekorzystnych perspektywach krajowej aktywności gospodarczej.

Inni widzą pozytywne sygnały w gospodarce

"Niektórzy członkowie Rady byli jednak zdania, że ostatnio napływające dane wskazują raczej na nieznaczne spowolnienie. Członkowie ci zwracali uwagę na pewne przyspieszenie dynamiki produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w maju, które mogło wynikać nie tylko z działania czynników jednorazowych, oraz na wciąż dobrą sytuację finansową firm i poprawę - według badań NBP - wskaźników płynności sektora przedsiębiorstw w II kw. 2012 r." - czytamy dalej.

Rośnie akcja kredytowa

Niektórzy członkowie Rady argumentowali, że na relatywnie dobry stan koniunktury w polskiej gospodarce wskazuje wciąż rosnąca akcja kredytowa, choć negatywnie na podaż kredytów może wpłynąć pogorszenie sytuacji w strefie euro, podkreśla bank centralny.

"Odnosząc się do oceny perspektyw wzrostu PKB w kolejnych kwartałach na tle lipcowej projekcji NBP, część członków Rady podkreślała, że projekcja wskazuje na dalsze spowolnienie wzrostu gospodarczego, przy czym spowolnienie to ma być silniejsze niż prognozowano w marcowej projekcji" - napisał NBP.

Słabnący popyt wewnętrzny

"W kierunku niższej dynamiki wzrostu ma oddziaływać dalsze osłabienie zarówno popytu zewnętrznego, jak i krajowego. Na słabszy popyt wewnętrzny złoży się – zdaniem części członków Rady – spowolnienie wzrostu inwestycji oraz konsumpcji prywatnej, do czego przyczynić się może brak poprawy sytuacji na rynku pracy, zacieśnienie warunków udzielania kredytów i wcześniejszy silny spadek stopy oszczędności" - czytamy dalej.

Z kolei w kierunku obniżenia wzrostu PKB ma oddziaływać również zacieśnienie polityki fiskalnej oraz zmniejszenie napływu funduszy unijnych związane w szczególności ze zmniejszeniem inwestycji publicznych. Niektórzy członkowie RPP uznali przy tym, że wzrost gospodarczy w kolejnych latach może kształtować się istotnie poniżej zakładanego w projekcji NBP. "Inni członkowie Rady oceniali jednak, że wpływ zmniejszenia napływu funduszy unijnych na dynamikę PKB w 2013 r. będzie relatywnie niewielki, podobnie - stosunkowo ograniczony będzie także efekt dalszego zacieśnienia fiskalnego.

Równocześnie spodziewane obniżenie się inflacji może - poprzez wzrost dynamiki realnych dochodów do dyspozycji – pozytywnie oddziaływać na dynamikę konsumpcji" - podał bank centralny. "W efekcie - po wyraźnym spowolnieniu wzrostu gospodarczego w bieżącym roku - w ciągu 2013 r. wzrost PKB może już stopniowo przyspieszać.

Niektórzy członkowie Rady podkreślali w tym kontekście, że większość dostępnych obecnie prognoz instytucji zewnętrznych - odmiennie niż lipcowa projekcja NBP - wskazuje, że w 2013 r. wzrost PKB może być wyższy niż w 2012 r." - konkluduje NBP.

Zgodnie z lipcową projekcją NBP wzrost PKB wyniesie 2,9% w 2012 r., a w kolejnym roku gospodarka zwolni do 2,1%, by w 2014 r. osiągnąć 3,0% wzrostu wobec 4,3% w 2011 r.