Spowolnienie gospodarcze zmusiło Ministerstwo Finansów do tego, o co od kilku tygodni apelują ekonomiści – resort jeszcze raz policzy założenia makroekonomiczne do przyszłorocznego budżetu.
Na warsztat MF weźmie przede wszystkim prognozę wzrostu gospodarczego. Obecnie obowiązująca – 2,9-proc. wzrost PKB – była powszechnie krytykowana przez ekspertów jako zbyt optymistyczna. Ich zdaniem bardziej realistyczne jest tempo wzrostu na poziomie zbliżonym do 2 proc. Resort najprawdopodobniej skoryguje w dół prognozę przyszłorocznej dynamiki PKB. Jak głęboko? Ministerstwo na razie nie zdradza szczegółów. Ludwik Kotecki, radca generalny i główny ekonomista MF, mówi, że resort pod koniec sierpnia przedstawi ostateczną wersję założenia do budżetu na 2013 rok.
– Trzeba je urealnić, dostosować do zmieniającej się sytuacji zewnętrznej. Nie należy wykluczać obniżenia prognozy wzrostu PKB na 2013 rok – mówi.