Choć w II kwartale notowania ropy spadły, obniżki cen oleju napędowego czy benzyny były minimalne. Paliwa w hurcie potaniały o 9 proc., a w detalu tylko o 1 proc.
Spadkowy trend cen ropy naftowej utrzymuje się od kilku miesięcy. W piątek za baryłkę ropy Brent płacono 100,67 dol., gdy jeszcze w marcu było to ponad 125 dol. To oznacza, że od początku roku cena surowca spadła o ponad 10 proc. Najmocniej ropa potaniała w II kwartale – o 21 proc. Ale nie przełożyło się to jednak na istotne obniżki cen na stacjach paliw.
Benzyna i diesel potaniały w tym czasie jedynie w granicach 1 proc. Stało się tak, bo koncerny mocno podniosły marże – zarówno te przerobowe, jak i detaliczne. – Nie wykluczam, że chciały w ten sposób podreperować swoje wyniki. Poza tym zawsze stacje chętniej przekładały na rynek paliw wzrost cen ropy niż jej spadek – mówi Jakub Bogucki, analityk E-petrol.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.