Od chwili otwarcia podwarszawskiego odcinka A2 korzystam z niego i, oczywiście, nie mogę się go nachwalić. Nowa trasa rozwiązała część moich kłopotów komunikacyjnych. Jednak ilekroć nią przejeżdżam, zastanawiam się, czy nie należałoby gdzieś obok postawić tablicy upamiętniającej firmy, które padły przy budowie.
Wprawdzie korzystam z części wybudowanej przez Budimeks, który wydaje się stabilnym gigantem, jednak obecnie w branży trudno jest powiedzieć, czy mamy do czynienia z rzeczywistą siłą, czy jej pozorem. Jeszcze rok temu PGB też wydawało się mocną spółką ze sporym portfelem zamówień, na dodatek bardzo spektakularnych. W końcu firma z grupy budowała Stadion Narodowy, który mógł stać się jej wizytówką na wiele lat.
Skończyło się ogłoszeniem upadłości. Wprawdzie grupa chce układu, co pozwoliłoby się jej podnieść, ale nie wiadomo, czy wierzyciele będą aż tak łaskawi. Banki już wypowiadają umowy, które powstrzymywały je od egzekucji zobowiązań. Na dodatek do sądu trafił wniosek o upadłość likwidacyjną jednej z firm z grupy. Chodziło bodajże o 800 tys. zł, czyli sumę stosunkowo niewielką. Być może zaczął się wyścig o to, kto pierwszy zapisze się na listę wierzycieli.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.