Polskie obligacje są wprawdzie w cenie, za to waluta wciąż na huśtawce – to rezultat niepokojów na światowych, a zwłaszcza europejskich rynkach. Będą trwały tak długo, jak długo nie będzie wiadomo, czy Ateny wyjdą ze strefy euro, czy w niej zostaną.
Mimo obaw o los strefy euro polskie obligacje są poszukiwane przez inwestorów, co pokazał wczorajszy przetarg. Resort finansów sprzedał pięcioletnie papiery za 4,2 mld zł. Popyt na nie wyniósł ponad 7 mld zł i dwukrotnie przekroczył podaż planowaną na 3,5 mld zł. Średnia rentowność wyniosła 5,04.
– Sądzę, że resort finansów nie spodziewał się takiego popytu, dlatego ograniczył pulę. A inwestorzy postanowili skorzystać z okazji. Jeszcze dwa tygodnie temu nasze pięciolatki miały rentowność 4,78 proc. – komentuje Arkadiusz Urbański, ekonomista Pekao.