W ubiegły weekend sam sprzedałem rodzinie i przyjaciołom cztery nasze nowe oferty internetu, telewizji i darmowych rozmów stacjonarnych – mówił Maciej Witucki, prezes Orange Polska, podczas konferencji poświęconej wynikom za I kw. tego roku. Przekształcając TP w Orange, firma połączyła wszystkie swoje usługi i sprzedaje je nawet w pięciopaku: telefonię stacjonarną i komórkową, internet mobilny i stacjonarny oraz telewizję. Nowa oferta ma przełamać negatywny trend spadku przychodów i rentowności.

Zdaniem Wituckiego teraz wszystko w rękach marketingu i sprzedaży. Najtrudniejsze będzie uświadomienie klientom, że sumując koszty internetu, telewizji i telefonii, w wielu domach miesięczne rachunki przekraczają znacząco 200 zł. – U nas teraz można mieć to wszystko taniej. Nie mamy już problemu braku konkurencyjnej oferty – zachwala Witucki.

Czy rebranding rzeczywiście odwróci negatywne trendy? – Nie ma wyjścia. Musi – zaklina rzeczywistość prezes Witucki.

Analitycy mają wątpliwości co do powodzenia nowej oferty. – Została wprowadzona jako ostatnia na rynku. Nie oczekuję, że będzie miała wpływ na poprawę wyników spółki w tym roku. Nie jest to problem samej oferty, tylko zasięgu szybkiego internetu. Pod tym względem Orange ustępuje kablówkom – uważa Paweł Puchalski, szef analityków BZ WBK.

A to właśnie operatorzy kablowi – na czele z UPC Polska, Vectrą i Multimediami – są teraz na celowniku Orange. – To teraz nasz jedyny liczący się konkurent – mówi Witucki. Dodaje, że celem operatora jest utrzymanie jednej trzeciej udziału w rynku internetu stacjonarnego. Na koniec I kw. wynosił on 34 proc. pod względem liczby klientów i 39 proc. pod względem wartości.

Jak ujawniła wczoraj spółka, jej przychody spadły w I kw. w porównaniu z 2011 r. o 3,4 proc. do 3,5 mld zł, a EBITDA (zysk powiększony o amortyzację) obniżył się o 5,9 proc. do 1,22 mld zł. Aż o 45 proc. do 245 mln zł wzrósł zysk, ale dlatego że zmniejszyły się odpisy amortyzacyjne. Przychody części komórkowej wzrosły o 0,3 proc., a liczba klientów – o 1,3 proc. Wolno rosła liczba klientów szerokopasmowego internetu. Ale mocno w górę – o 15 proc. – poszła liczba klientów telewizji, głównie za sprawą pakietów platformy n. Na koniec marca korzystało z niej 663 tys. osób. Z pakietu potrójnej usługi – telewizji, internetu i telefonii stacjonarnej Voip – korzysta 112 tys. klientów telekomu.

– I to tempo wzrostu telewizji będziemy utrzymywać – zapewnił Witucki, który twierdzi, że w tym roku przychody Orange mogą spaść maksymalnie o 3 proc., a marża EBITDA zamknie się pomiędzy 35 a 37 proc. Cały rynek telekomunikacyjny może wzrosnąć o ok. 1 proc.

14,6 mln to liczba klientów telefonii komórkowej Orange w I kw. 2012 r.

0,4 proc. wzrost wartości rynku telekomunikacyjnego w I kw. 2012 r.