BNP Paribas Bank Polska poinformował właśnie o zakupie od jednej ze spółek swojego właściciela – francuskiego BNP Paribas – firmy faktoringowej. Wartości transakcji nie ujawniono. – Będzie miała znikomy wpływ zarówno na adekwatność kapitałową, jak i sytuację płynnościową banku – zaznacza Katarzyna Żądło, rzeczniczka polskiego banku. Oznacza to, że wydana kwota nie jest duża w porównaniu z wielkością banku. W końcu ub.r. miał on ponad 1,8 mld zł funduszy własnych.

Wcześniej na podobną transakcję zdecydował się ING Bank Śląski. W ostatnich dniach 2011 r. poinformował o kupnie za ponad 200 mln zł od holenderskiego ING Lease polskich spółek zajmujących się leasingiem i faktoringiem.

Sprzedawanie jednych spółek innym nie jest też obce Leszkowi Czarneckiemu, który jest głównym właścicielem Getin Holdingu. Pod koniec marca Idea Bank z grupy Getinu informował o kupnie za 250 mln zł udziałów w spółce Tax Care, zajmującej się doradztwem dla małych firm. Sprzedającymi byli Leszek Czarnecki i menedżerowie sprzedawanej firmy.

Pod koniec 2011 r. KNF postawiła bankom chcącym wypłacać dywidendę wyśrubowane warunki. Czy takie transakcje w grupach są dokonywane, by obejść zalecenia nadzoru? Przedstawiciele banków stanowczo zaprzeczają.

– Praktycznie wszystkie duże banki mają w swoich strukturach w Polsce jednostki świadczące usługi leasingowe bądź faktoringowe, dlatego też zawsze chcieliśmy, by tak było i w przypadku ING Banku Śląskiego. Dość powiedzieć, że negocjacje w sprawie ich zakupu trwały półtora roku – podkreśla Mirosław Boda, wiceprezes ING BSK. – Zakup tych spółek to ważny sygnał, że inwestujemy w rozwój, a wypracowany zwrot z kapitału na poziomie blisko 15 proc. świadczy, że jest to kapitał dobrze inwestowany.

– Z biznesowego punktu widzenia te transakcje miały sens – komentuje Dariusz Górski, analityk sektora bankowego w Domu Maklerskim BZ WBK. – W przypadku ING BSK możliwa będzie ściślejsza współpraca banku ze spółkami prowadzącymi komplementarną działalność. Kwota wydana na zakup nie była na tyle duża, by w istotny sposób wpłynąć na sytuację polskiego banku.

Zdaniem Górskiego zarówno w przypadku ING BSK, jak i Getinu można mówić o porządkowaniu grup kapitałowych. – W przypadku Tax Care cena odniesiona do zysków wypracowywanych przez kupowaną firmę jest dość wysoka, co może się mniej podobać inwestorom. Ale firma jest kupowana we wczesnym stadium rozwoju i Leszek Czarnecki da też zarobić na niej mniejszościowym udziałowcom swoich spółek – mówi.

– Standardem jest monitorowanie przez nadzór transakcji banku ze stronami powiązanymi, m.in. ze znaczącymi akcjonariuszami – podkreśla Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF. – Takie transakcje muszą się odbywać w sposób racjonalny z punktu widzenia zarządzania ryzykiem i w sposób rynkowy z punktu widzenia kosztów. Szczególnie dotyczy to banków istotnych systemowo i banków będących spółkami giełdowymi, w których drugą najistotniejszą grupą akcjonariuszy są OFE – dodaje.

link sponsorowany
Możliwości Office 365