Polskie koncerny naftowe znalazły sposób na spadający popyt na benzynę i dodatkowy zarobek. Postawiły na rozwój petrochemikaliów do produkcji opakowań.
Zapotrzebowanie na benzynę w Polsce i w Europie mocno spada – od kilku lat kurczy się o 5 proc. rocznie. Zarówno PKN Orlen, jak i Grupa Lotos, które w ostatnich kilku latach istotnie zwiększyły swoje moce przerobowe, stanęły przed poważnym problemem – co zrobić z nadwyżką. Oba koncerny chcą rozwiązać go podobnie. Zastąpią produkcję paliwa produkcją ksylenów, surowca niezbędnego do wytwarzania plastikowych opakowań (tzw. PET).
Prawdopodobnie jeszcze w maju Lotos rozpocznie dostawy dla Mitsubishi International GmbH, producenta półproduktów plastikowych, tzw. frakcji ksylenowej, na którą zapotrzebowanie na rynku petrochemicznym rośnie. – Ponieważ popyt na benzynę maleje, ograniczamy produkcję frakcji benzynowych, które przerabiać będziemy na frakcję ksylenową – potwierdza Marek Sokołowski, wiceprezes Lotosu. Jak podkreśla, na rynku nie ma problemu ze zbytem ksylenów, a uzyskiwane marże są wyższe niż w przypadku paliwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.