Coraz więcej banków centralnych szykuje się na scenariusz rozpadu strefy euro. Jak ujawnił „Wall Street Journal”, irlandzki zaczął np. sondować, czy w razie czego będzie mógł w krótkim czasie wydrukować banknoty odtworzonej waluty narodowej.
Zgodnie z systemem, jaki istnieje w eurolandzie, drukarnie prywatne i państwowe każdego roku drukują na zlecenie Europejskiego Banku Centralnego określoną liczbę nominałów euro. W 2010 r. na tej zasadzie powstało np. 127,5 miliona banknotów 10 euro. Jednak wyspecjalizowanym drukarniom w Irlandii nie starczyło już mocy produkcyjnych na inne zlecenia.
Także Bank Anglii upewnił się, czy w razie rozpadu unii walutowej nadal będzie mógł liczyć na odpowiednią ilość dostaw nominałów funtów. Główny zakład produkcji banknotów, De La Rue Plc w Gateshead, pracuje bowiem na pełnych obrotach, także produkując euro, a w razie rozpadu Eurolandu zapewne będzie jednym z głównych wytwórców odrodzonych walut narodowych.