Wyprzedaż majątku państwa to kluczowy element planu naprawy finansów Grecji. Rząd miał zyskać 50 mld euro w 5 lat. Plan jest jednak zagrożony - brakuje kupców
Ambitny plan prywatyzacji greckich aktywów państwowych może nie zostać zrealizowany. Spowolnienie gospodarcze przetrzebiło potencjalnych nabywców. Tymczasem bez pieniędzy z prywatyzacji Ateny będą miały problem ze sfinansowaniem bieżących wydatków. Jednym z warunków uniknięcia bankructwa jest wyprzedaż majątku narodowego.
Rząd Lukasa Papadimosa oczekuje, że prywatyzacja przyniesie w przyszłym roku dochód rzędu 9,3 mld euro. – To wciąż realny cel, ale dopiero rozwój wydarzeń pokaże, czy te szacunki się sprawdzą. Żeby sprzedać, potrzebujemy kupców – mówił we wczorajszym wywiadzie dla dziennika „I Katimerini” Kostas Mitropulos, szef Funduszu Rozwoju Aktywów (TAIPeD). – Jeśli ta sytuacja (trudności gospodarcze w strefie euro – red.) potrwa, naturalnie będzie nam trudno znaleźć nabywców – dodał Mitropulos. Szef funduszu podaje przykład Niemiec, które podczas ostatniej aukcji same nie potrafiły znaleźć wystarczającej liczby chętnych na własne obligacje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.