Przedstawiciel Międzynarodowego Funduszu Walutowego ostrzegł w środę pogrążoną w kryzysie zadłużenia Grecję, że nie uda jej się zredukować deficytu budżetowego bez ograniczania wydatków, i nalegał na redukcje zatrudnienia w sektorze publicznym.

Szef misji MFW w Grecji Poul Thomsen podkreślił podczas konferencji finansowej w Atenach, że Grecja osiągnęła już górną granicę tego, co można osiągnąć, zwiększając podatki i że musi teraz położyć nacisk na redukcję wydatków.

Thomsen ostrzegł też, że jeśli nie będzie przyspieszenia reformy sektora publicznego, deficyt budżetowy Grecji nie spadnie poniżej 10 proc. PKB. Wezwał rząd grecki do "agresywnych działań" w celu redukcji rozmiarów sektora publicznego. Wskazywał też na konieczność zajęcia się kwestią "zbyt wysokich i nieelastycznych płac".

"Nie wyobrażam sobie, jak uzdrowienie fiskalne mogłoby postępować bez zajęcia się tymi tabu" - powiedział.

Reklama

Grecja jest w trakcie negocjowania szczegółów drugiego międzynarodowego pakietu pomocy finansowej, w ramach którego mają zostać zmniejszone o połowę jej zobowiązania z tytułu posiadanych przez prywatnych inwestorów greckich obligacji. MFW jeszcze nie proszono o uczestnictwo w tym pakiecie - zaznaczył Thomsen, wyrażając jednocześnie nadzieję na "znaczne zaangażowanie" banków w dobrowolne redukowanie greckiego długu.