– Ograniczyliśmy zatrudnienie, ścięliśmy koszty, przeorganizowaliśmy strukturę spółki. To przyniosło konkretne oszczędności. Teraz czas na inwestycje – mówi „DGP” Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.

Kolejowy przewoźnik jest o krok od zamknięcia finansowego transakcji zakupu 20 pendolino, które od początku 2014 r. mają wozić pasażerów z Gdańska na południe Polski z prędkością 220 km/godz. Wartość kontraktu z budową zaplecza i utrzymaniem składów przez kilkanaście lat przekracza 2,5 mld zł. 800 mln zł dołoży Unia.

Zanim pojedziemy „wahadełkiem” (ale, wbrew nazwie, bez tzw. wychylnego pudła), na tory wyjedzie po modernizacji 68 klasycznych wagonów. – Składy ze zmodernizowanymi wagonami będą wozić podróżnych z Przemyśla do Szczecina – zdradza Janusz Malinowski. – To będą całkiem nowe pojazdy z wymienionym wnętrzem, klimatyzacją i zamkniętym obiegiem toalet. Chcę, by zaczęły jeździć na przełomie 2012 i 2013 r. – dodaje. Trasa będzie wiodła przez Rzeszów, Tarnów, Kraków, Katowice, Opole, Wrocław i Poznań. Jest teraz modernizowana.

Połowę pieniędzy na wagony, 190 mln zł, dołoży Unia. To nowy projekt Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Odpowiedni wniosek trafi do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego jeszcze w tym tygodniu. PKP Intercity dostanie część pieniędzy z puli 175 mln euro zarezerwowanych dla Przewozów Regionalnych. Samorządowa kolej nie będzie w stanie ich w całości wykorzystać, bo marszałkowie województw nie mogą się ze sobą porozumieć. O rokoszu części regionów pierwsi napisaliśmy w „DGP” 6 czerwca.

PKP Intercity z puli PR planuje też kupno 30 piętrowych składów za ok. 190 mln zł – UE daje połowę. – Wagonów wystarczy do uruchomienia 6 składów kursujących na jednej z najbardziej obciążonych tras Warszawa – Łódź – zapowiada szef PKP Intercity.

Oprócz zakupów PKP Intercity chce wyremontować 700 wagonów już z własnych środków. Prace mogłyby ruszyć wiosną 2012 r. i trwać do połowy 2013 r. Na początku przyszłego tygodnia spółka ogłosi przetarg na remont 100 wagonów jeszcze w 2011 r. – Realizacja tego zamówienia da nam tysiąc wyremontowanych wagonów w 2011 r. To pozwoli bez problemów obsługiwać nasze trasy w 2012 r. – mówi Malinowski.

Plany przewoźnika chwali Adrian Furgalski, ekspert w branży kolejowej. – Dobrze, że spółka sięga po kolejne miliony z Unii. Punkt za decyzję dla rządu. Bez nowego taboru PKP Intercity nie zwiększy przychodów i nie będzie w stanie wykorzystać potencjału modernizowanej sieci kolejowej – mówi Furgalski.

PKP Intercity powoli wygrzebuje się z kryzysu. Plan finansowy na ten rok zakłada stratę 45 mln zł, ale kolejny ma być już na plusie.