Port do 2015 r. planuje zainwestować ponad 405 mln zł. A ponieważ Unia dołoży do rozbudowy lotniska tylko 40 proc., spółka potrzebuje wsparcia ze strony akcjonariuszy. Państwowy Węglokoks stać na wyłożenie swojej części pieniędzy, ale nie może udzielić lotnisku wsparcia ze względów prawnych. Gdyby to zrobił, Komisja Europejska wszczęłaby dochodzenie w sprawie udzielenia niezgodnej z prawem pomocy publicznej. Pozostali udziałowcy GTL, czyli lokalne samorządy, z kolei nie mają pieniędzy na dofinansowanie portu. Rozwiązaniem jest pozyskanie inwestora prywatnego.

Zmniejszenie zaangażowania Węglokoksu w porcie miała już umożliwić zeszłoroczna decyzja WZA spółki. Dopuściła ona sprzedaż 30-proc. pakietu akcji portu. Tyle że ta oferta nie spotkała się ze zbyt dużym zainteresowaniem. Fundusze amerykańskie, japońskie i chińskie, które są zainteresowane katowickim lotniskiem, chciały kupić przynajmniej 40 proc. akcji spółki, aby uzyskać decydujący głos przy zarządzaniu lotniskiem.

W poniedziałek, jak ustalił „DGP”, w trakcie WZA udziałowcy Węglokoksu mają zwiększyć oferowany inwestorom zewnętrznym pakiet akcji.

Andrzej Krzyształowski, rzecznik Węglokoksu, zapewnia, że nie będzie żadnych zmian. Jednak wiadomo, że Ministerstwo Gospodarki, które nadzoruje działalność firmy, już zdecydowało. Z ogłoszeniem decyzji wstrzymuje się do czasu zakończenia prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Obydwie spółki łączą ze sobą co prawda tylko kontakty handlowe, ale resort nie chce pogarszać i tak już napiętych stosunków z górnikami.

Tymczasem sprzedaż pakietu Węglokoksu w GTL ma nie tylko wzmocnić lotnisko, ale też poprawić finanse spółki przed zaplanowaną na przyszły rok prywatyzacją. – Termin prywatyzacji Węglokoksu nie został jeszcze ustalony – zastrzega biuro prasowe resortu gospodarki. – Sprawa sposobu prywatyzacji jest wciąż przedmiotem analiz – dodają urzędnicy.

Eksperci nie chcą oceniać wartości rynkowej pakietu Węglokoksu w GTL. Według Cezarego Orzecha, rzecznika prasowego MPL Katowice-Pyrzowice, wartość nominalna tych akcji przekracza 50 mln zł. Wiadomo, że taka kwota na pewno nie zadowoli resortu gospodarki. Chodzi przecież o sprzedaż dużego pakietu akcji trzeciego pod względem wielkości portu lotniczego w Polsce. Dla porównania władze niewiele większego MPL Kraków-Balice, które też szukają inwestora, 30 proc. udziałów w spółce wyceniły na 250 – 300 mln zł.

Wartość sprzedawanego pakietu zwiększa bardzo dobra sytuacja finansowa GTL. W 2010 r. zysk netto przekroczył 20 mln zł i był o 11 mln zł wyższy niż rok wcześniej. O ponad 13 mln zł – do 104,6 mln zł – firma zwiększyła także w ub. roku przychody.