Autopromocja

Azja ratuje przemysł lotniczy

20 czerwca 2011

Mimo że targi lotnicze Paris Air Show rozpoczynają się dopiero dziś, producenci samolotów już teraz mogą ogłosić sukces. Rekordowe zamówienia z Azji są najlepszym dowodem na to, że kryzys w branży już się zakończył. Oraz że to właśnie ten kontynent staje się najważniejszym rynkiem zbytu dla Boeinga, Airbusa i innych.

Wydarzeniem targów – oprócz premiery Boeinga 747-8 Intenational – jest zamówienie, które w czwartek oficjalnie mają podpisać malezyjskie linie AirAsia. Największy na kontynencie tani przewoźnik kupi aż 200 airbusów A320. To rekord pod względem liczby samolotów pasażerskich zamówionych za jednym razem. Kontrakt wart jest ok. 17 miliardów dolarów. A to bynajmniej niejedyne znaczące zamówienie z tej części świata. Podczas targów formalnie ma zostać podpisany kontrakt – umowę wstępną już zawarto – między Airbusem a indyjską tanią linią IndiGo na 180 maszyn A320 za 15,6 mld dol., a także między tym samym producentem a inną linią z Indii, GoAir – 72 samoloty za 7,2 mld dol. Jak się oczekuje, podczas targów swoją umowę podpisze też indyjski Jet Airways, choć tu szczegółów jeszcze nie podano.

– Tak samo jak jest z globalną gospodarką, są w niej słabe punkty, ale także przyspieszenie w wielu częściach świata. Widzimy gwałtowny rozwój w regionie Azji i Pacyfiku oraz innych gospodarkach wschodzących – mówi Reutersowi Peter Arment, analityk lotniczy z firmy Gleacher & Co.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.