Autopromocja

Rostowski: najważniejsze, by była jedność państw UE ws. pomocy Grecji

Minister Finansów Jacek Rostowski. Fot. Materiały Prasowe.
Minister Finansów Jacek Rostowski. Fot. Materiały Prasowe. Media
14 czerwca 2011

Najważniejsze, by państwa eurolandu unikały konfliktów i pokazały jedność, przyjmując rozwiązanie ws. nowego pakietu pomocy dla Grecji. Jeśli będzie jedność, to skutki rynkowe każdej decyzji będą łagodne - powiedział we wtorek minister finansów Jacek Rostowski.

"W tej chwili kluczową sprawą jest, żeby była jedność państw i żeby rozwiązanie było osiągnięte do końca przyszłego tygodnia" - powiedział Rostowski dziennikarzom na marginesie nieformalnego posiedzenia ministrów finansów w Brukseli. "Myślę, że jeżeli będzie bardzo jasny sygnał jedności wszystkich państw UE, to potencjalne skutki rynkowe jakiegokolwiek rozwiązania będą łagodne. Ale jeżeli będzie wrażenie, że jest jakiś konflikt lub brak jedności i brak determinacji (...), to sytuacja będzie znacznie gorsza" - zaznaczył.

Rostowski przyznał, że kwestia nowego pakietu pomocy dla Grecji to najważniejsza obecnie sprawa do rozwiązania w unijnej agendzie strefy euro. Tymczasem - jak dodał - w tej sprawie "jest duże napięcie między rządem niemieckim i Europejskim Bankiem Centralnym".

Powiedział też, że dla Polski, jako przyszłej prezydencji i jako członka UE, "najważniejsze jest rozwiązanie, które w definitywny sposób zapewni, że pozostanie otwarta droga powrotu do rynków dla Portugalii i Irlandii, by inne kraje w żaden sposób nie były dotknięte wirusem tego, co się dzieje w Grecji".

Niemcy chciałyby, by w rozwiązywaniu problemów greckich uczestniczyły podmioty sektora prywatnego (banki, fundusze emerytalne i inwestycyjne oraz ubezpieczyciele), posiadające greckie obligacje państwowe. Miałyby one uczestniczyć w operacji przeprofilowania greckich obligacji czyli w zamianie ich na nowe z wydłużonym do siedmiu lat okresem wykupu (bez zmiany wartości i oprocentowania). Sprzeciwia się temu prezes Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet, dla którego byłaby to już forma restrukturyzacji długu, która mogłaby być groźna w skutkach dla innych wrażliwych państw strefy euro.

"Nie mamy jeszcze jasności, jak ten problem będzie rozwiązany, i nie chcę wchodzić w aspekty techniczne" - oświadczył Rostowski. Według niego, najważniejsza rzecz to zrozumienie, że potrzebujemy kooperacji w ramach strefy euro.

W Brukseli trwa posiedzenie ministrów finansów państw UE

W Brukseli trwa posiedzenie ministrów finansów państw UE, które w pierwszej części ograniczone było tylko do ministrów strefy euro. Wyzwaniem jest decyzja w sprawie nowej pomocy dla Grecji, szacowanej nieoficjalnie nawet na ponad 90 mld euro do połowy 2014 roku, oraz formy udziału w tej pomocy sektora prywatnego.

Decyzja w sprawie pomocy dla Grecji powinna zostać przygotowana do 20 czerwca, kiedy w Luksemburgu odbędzie się formalne posiedzenie Ecofinu, czyli ministrów finansów państw UE, a przyjęta najpóźniej na szczycie w Brukseli 24-25 czerwca. "Nie spodziewamy się dziś żadnej decyzji, chodzi tylko o znalezienie wspólnego gruntu" - powiedziało cytowane przez agencję Reutera źródło bliskie negocjacjom.

Niezdolna do spłaty swych długów Grecja wiosną ubiegłego roku była pierwszym krajem (przed Irlandią i Portugalią), który zwrócił się o pomoc UE i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, otrzymując 110 mld euro rozłożone na trzy lata. Rok później kraj wciąż jest pogrążony w kryzysie - Grecja nie sprostała programowi oszczędnościowemu, ma kłopoty ze ściąganiem podatków i prywatyzacją.

Agencja S&P obniżyła rating Grecji do najniższego możliwego poziomu

W poniedziałek wieczorem agencja S&P obniżyła rating Grecji do najniższego możliwego poziomu (z "B" do "CCC" ) i ostrzegła przed groźbą bankructwa tego kraju, wskazując na "znaczny wzrost prawdopodobieństwa", że utraci on zdolność spłacania przynajmniej części długów. Po decyzji S&P żaden inny kraj na świecie nie ma tak niskiego ratingu jak obecnie ma Grecja.

Rating D, do którego zbliżyła się teraz Grecja, oznacza utratę zdolności płatniczej i kredytowej, czyli bankructwo. Rating CC jest już nazywany "śmieciowym".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.