"Nie można ulegać szantażowi firmy, która nie wywiązuje się z umowy. Firma dała za niską cenę, dokonała swojej oceny ryzyk - źle oszacowała, ale układów trzeba dotrzymywać. Jeśli ta firma nie wywiązała się z kontraktu, to nie tylko powinna ponieść konsekwencje finansowe, ale też prawne - odrzucanie jej ofert w postępowaniach przetargowych przez następne trzy lata.

Chińczycy (...) nie wykonując tego zlecenia - nawet kosztem ewentualnych strat - (....) na lata zamknęli sobie dostęp do naszego rynku.

Rząd nie miał wyjścia, GDDKiA nie mogła tolerować takiej sytuacji. Trzeba teraz zastanowić się, komu powierzyć dokończenie budowy i za jaką cenę. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek podjął się wykonania tych odcinków w cenach, które proponowali Chińczycy. Z tym się trzeba pogodzić, ale jak chce się kupować przyzwoity produkt i na czas, to trzeba za to zapłacić cenę rynkową".