Osoby, które posiadają jednostki funduszy tureckich lub rosyjskich, ostatnio sporo straciły. W przypadku Rosji spadki na moskiewskiej giełdzie zostały wywołane przeceną surowców, zwłaszcza ropy naftowej i gazu. Z kolei tureckiemu parkietowi zaszkodziły niepokoje polityczne w krajach islamskich z basenu Morza Śródziemnego. Turcji wprawdzie kryzys nie grozi, ale i tak ucierpiała wskutek ucieczki kapitału z całego regionu.

W Europie bez konkurencji

Ale zarządzający funduszami przypominają, że spadki na giełdach nie trwają wiecznie.

TFI BZ WBK, aby załapać się na wzrosty na giełdzie w Stambule, uruchomiło właśnie fundusz inwestujący wyłącznie w Turcji.

– To nie jest dla nas nowy rynek, bo inwestujemy już na nim od 2005 roku. Łączna wartość naszych tureckich inwestycji to około 700 mln zł, co stanowi 7 proc. aktywów zarządzanych przez nasze TFI – mówi Katarzyna Dąbrowska, zarządzająca Arką Akcji Tureckich TFI BZ WBK.

Obecnie w portfelu tego funduszu są m.in. udziały w liniach lotniczych Turkish Air i firmie Emlak Konut, będącej największym deweloperem mieszkaniowym w tym kraju.

Z danych firmy Analizy Online wynika, że fundusze inwestujące w Turcji są też w ofercie TFI Quercus i Investors. Dostępne są u nas także trzy fundusze zagraniczne, inwestujące w akcje firm tureckich.

Analitycy, którzy polecają inwestycje w Turcji, wskazują przede wszystkim na wyniki tamtejszej gospodarki.

Turcja jest najszybciej rosnącą gospodarką w Europie. W 2010 roku wzrost gospodarczy wynosił tam 9,2 proc., a w tym roku ma wynieść ok. 5 proc. – mówi Gregor Holek z Raiffeisen Capital Management.

Także w kolejnych latach gospodarka ma się rozwijać w podobnym tempie. Płace w Turcji cały czas rosną, co zwiększa popyt wewnętrzny dodatkowo nakręcający gospodarkę.

Surowce dają zarobić

Zdaniem analityków równie duże perspektywy wzrostu ma też rynek rosyjski, choć inne czynniki decydują o jego atrakcyjności. Rosyjskie społeczeństwo starzeje się jeszcze szybciej niż nasze, ale Rosja jest potęgą surowcową. To największy na świecie eksporter gazu ziemnego, drugi co wielkości eksporter ropy naftowej oraz trzeci stali i aluminium. Sytuacja firm surowcowych wpływa na kondycję całej rosyjskiej gospodarki i wysokość popytu wewnętrznego. A według najnowszej prognozy JP Morgan w tym roku cena baryłki ropy naftowej – od której uzależniona jest też cena gazu – znowu wzrośnie do 130 dol.

32 proc. zysku

– Szacujemy, że w tym roku dynamika zysków rosyjskich spółek wyniesie 32 proc. przy wzroście PKB na poziomie 4,5 – 5 proc. – mówi Szymon Borawski-Reks, kierownik rynku akcji TFI BZ WBK.

Na rynku rosyjskim inwestują fundusze TFI ING, Quercus i Investors. Ostatnio także TFI BZ WBK uruchomił fundusz rosyjski, ale przeznaczony dla bogatych – minimalna wartość inwestycji to 250 tys. zł. Można także nabyć jednostki funduszu zagranicznego, prowadzonego przez Raiffeisen Capital Management.