Ciągle nie ma porozumienia w sprawie wysokości podwyżki w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Załoga chce 10 proc., podczas gdy zarząd górniczej firmy proponuje 5,5 proc., a resztę uzależnia od wydajności pracy. Związki nie chcą o tym słyszeć, dlatego w piątek ogłosiły, że 9 czerwca przeprowadzą dwugodzinny strajk na każdej zmianie, a jeśli to nie przyniesie skutku – strajk generalny. Wczoraj odwołały akcję, która kosztowałaby spółkę ok. 9 mln zł utraconych przychodów. Chcą wrócić do rozmów na temat zawarcia porozumień, które mają poprzedzić wprowadzenie firmy na giełdę.

Według związkowców kolejne rozmowy będą spotkaniem ostatniej szansy. Może do nich dojść w drugiej połowie tygodnia. Według nieoficjalnych informacji najbardziej prawdopodobny jest czwartek lub piątek.

Na złagodzenie postawy związków wpływ mogła mieć poranna wypowiedź Waldemara Pawlaka, ministra gospodarki, który nadzoruje górniczy sektor. W sporze o pieniądze załoga mogła dotąd liczyć na jego wsparcie. Do wczoraj.

– Obecne negocjacje ze związkami zawodowymi JSW dotyczą spraw bieżących. Nie ma problemu, jeśli chodzi o upublicznienie JSW. Nie widzę ryzyk lub zagrożeń, aby upublicznienie mogło się przesunąć – powiedział dziennikarzom Waldemar Pawlak.

Wcześniej także minister skarbu Aleksander Grad wyraził przekonanie, że informacja o planowanym strajku w JSW nie wpływa na harmonogram upublicznienia grupy i debiut spółki odbędzie się 6 lipca.

Związkowcy porozumieli się wcześniej z zarządem spółki w sprawach pracowniczych, uzyskując m.in. 10-letnie gwarancje zatrudnienia i zapewnienie, że dotychczasowe regulacje pracownicze będą nadal obowiązywać. Do rozstrzygnięcia pozostały jeszcze kwestie płacowe.

W czwartek o godz. 12 w Sejmie odbędzie się posiedzenie komisji skarbu, na którym ministrowie skarbu i gospodarki przedstawią sytuację przed upublicznieniem JSW.

IPO JSW ma szanse stać się największą ofertą publiczną na polskim rynku w tym roku. Cena walorów JSW ma zostać wyznaczona 28 czerwca. Według nieoficjalnych informacji resort skarbu zaoferuje 13 czerwca 33,1 proc. Jak donosi Reuters, pozostałe 16,8 proc. akcji JSW ma trafić w ręce pracowników spółki.

Biura maklerskie przeprowadzające ofertę publiczną szacują wartość tego największego producenta węgla koksowego w Unii Europejskiej na nawet 21,5 mld zł. Zawarte w materiałach dla inwestorów szacunki UniCredit, PKO BP, BRE Banku oraz Ipopema Securities są jednak mocno rozstrzelone. Wycena JSW zaczyna się już od 13 mld zł. Według analityków taki rozrzut wynika z niepewnej sytuacji w firmie i ciągłej groźby strajku.