Podczas wczorajszego posiedzenia rząd na wniosek szefa resortu rolnictwa Marka Sawickiego dopisał do listy priorytetów bezpieczne rolnictwo i żywność. Jak zdradza Sawicki, starał się o to już od dawna, ale na przeszkodzie stał MSZ, które pominęło rolnictwo w priorytetach głównych.

Serbia i Ukraina w kolejce

Pozostałe priorytety są zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami rządu, choć od czasu pierwszych przymiarek zmieniły się zasadniczo. Jeszcze półtora roku temu premier skłaniał się do jedynego priorytetu: Partnerstwo Wschodnie. Dzisiaj pozostaje jednym z elementów, ale musiało ustąpić miejsca nowym wyzwaniom. – Polska uwzględniła wspieranie południowego sąsiedztwa, świadczą o tym choćby ostatnie delegacje do Tunezji – mówi nam Adam Balcer z Centrum Strategii Europejskiej DemosEuropa. Jego zdaniem polski rząd powinien nadal się starać, aby jak najwięcej ugrać w sprawach wschodnich. Okazją do tego może być szczyt Partnerstwa Wschodniego, który odbędzie się jesienią w Warszawie.

Polsce zależy m.in. na przyspieszeniu umowy handlowej z Ukrainą. Negocjacje, które początkowo szły jak po grudzie, nieoczekiwanie przyspieszyły w tym roku. Wczoraj premier Mykoła Azarow ogłosił chęć złagodzenia stanowiska w sprawie trzech ostatnich spornych kwestii: kwot eksportowych na zboże, otwarcia europejskiego rynku samochodowego i nazw produktów.

Wilcze doły

Rząd liczy też, że w czasie polskiej prezydencji zostanie zawarty traktat akcesyjny z Chorwacją oraz posuną się naprzód rozmowy z Serbami, którzy po aresztowaniu i spodziewanym przekazaniu gen. Ratka Mladicia oczekują nagrody w postaci nadania statusu kandydata.

Jak zapowiedział szef rządu, Polska zamierza budować sojusze przed debatą o nowym planie finansowym na lata 2014 – 2020, który będzie przygotowany w 2012 r. Kolejny z rządowych priorytetów dotyczy europejskiej obronności. Zdaniem Tuska potrzeba lepszej współpracy między UE a NATO. Eksperci zwracają jednak uwagę na słabą pozycję Polski: – To jeden z wilczych dołów, bo żeby mieć coś na ten temat do powiedzenia, to trzeba coś samemu reprezentować, a kondycja polskiej armii jest średnia – uważa Balcer.

Szef rządu przyznał, że polską prezydencję mogą zdominować wydarzenia zewnętrzne. Chodzi zwłaszcza o kryzys grecki i politykę imigracyjną. Ale Adam Balcer nie pozostawia złudzeń: – Żadne państwo nie jest w stanie zrealizować wszystkich priorytetów przez sześć miesięcy – mówi. W tym tygodniu o priorytetach premier będzie rozmawiał z szefami klubów parlamentarnych.

Czym chce się zająć nasz rząd podczas przewodnictwa w UE

1. Integracja europejska jako źródło wzrostu

● dokończenie budowy jednolitego rynku wewnętrznego (w tym elektronicznego), poprawa sytuacji małych i średnich przedsiębiorstw, finalizacja prac nad stworzeniem systemu patentowego, taniego i łatwo dostępnego dla europejskich firm

● dyskusja o wypracowaniu nowego modelu wzrostu gospodarczego w nowym wieloletnim budżecie Unii (na lata po 2013 r.)

● rozwój polityki spójności UE

2. Bezpieczna Europa – żywność, energia, obronność

● stworzenie zrębów zewnętrznej polityki energetycznej UE

● wzmocnienie zarządzania gospodarczego w UE, wspieranie działań na rzecz poprawy regulacji i nadzoru nad rynkami finansowymi

● reforma Wspólnej Polityki Rolnej

● zakończenie prac nad zmianą rozporządzenia o Fronteksie (Europejskiej Agencji Zarządzania Współpracą Operacyjną na Granicach Zewnętrznych Państw Członkowskich UE)

● wzmocnienie zdolności wojskowych i cywilnych UE

3. Europa korzystająca na otwartości

● budowa stref wolnego handlu z państwami Partnerstwa Wschodniego, postęp w negocjacjach z Ukrainą i Mołdową

● wspieranie demokratycznej transformacji krajów Południowego Sąsiedztwa

● podpisanie traktatu akcesyjnego z Chorwacją

● kontynuowanie negocjacji akcesyjnych z Turcją i Islandią

● wsparcie aspiracji państw Bałkanów Zachodnich

● nowe ramy współpracy między Unią Europejską a Rosją w ramach Partnerstwa na rzecz Modernizacji