Okazji inwestycyjnych będzie bardzo dużo

W najbliższym czasie inwestorzy nie powinni narzekać na brak okazji inwestycyjnych na rynku pierwotnym. Jak już wspomnieliśmy, najbliższe miesiące będą obfitować w debiuty zarówno na rynku regulowanym, jak i na NewConnect. W wypadku rynku głównego szczególną uwagę radzimy zwrócić na spółki sprzedawane przez resort skarbu. Po pierwsze dlatego, że to znane i duże firmy, na które powinien być spory popyt ze strony instytucji. To będzie sprzyjało wzrostowi wartości spółek na pierwszych sesjach, bo akcji w ofercie pierwotnej na pewno nie wystarczy dla wszystkich i np. fundusze inwestycyjne będą uzupełniać swoje portfele zakupami na sesjach. Wzmożony popyt będzie powodował wzrosty cen. Ponadto spółki prywatyzowane przez rząd reprezentują w większości branże będące obecnie na topie. Mowa na przykład o bankach, których zyski będą rosły wraz z odbudowywaniem się akcji kredytowej. Koniunktura sprzyja też prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, której wyniki finansowe są silnie uzależnione od cen czarnego złota na rynku. Tymczasem węgiel jest obecnie w cenie, a JSW notuje rekordowe zyski. Na pewno więc popyt na jej akcje będzie duży.

Nie możemy zapomnieć o tym, że wpływ na zyski z inwestycji w spółki prywatyzowane przez resort skarbu będzie miała realizacja tego procesu na zasadach akcjonariatu obywatelskiego. Z punktu widzenia rządu na pewno to dobry pomysł, ale dla inwestorów niesie to ze sobą pewne ograniczenia. Przede wszystkim dlatego, że nie będzie można zapisać się na tyle akcji, na ile byśmy chcieli. Ich liczbę ograniczać będzie decyzja resortu skarbu. Rząd zapowiedział, że będzie chciał jak najwięcej prywatyzacji przeprowadzać z wykorzystaniem akcjonariatu obywatelskiego.

Jeżeli chodzi o selekcję spółek prywatnych, w które warto by zainwestować, analitycy radzą kierować się kilkoma kryteriami. Po pierwsze należy zrozumieć biznes prowadzony przez daną spółkę. Jeżeli dostrzeżemy w działalności prowadzonej przez ten podmiot duże szanse na rozwój i wzrost przychodów, to możemy kupować jego akcje.

Szykuj pieniądze na debiutantów, kupuj na głównym rynku

Jan Mazurek, Investors TFI

Przy podejmowaniu decyzji o inwestycjach w akcje na rynku pierwotnym jesteśmy zdani tylko na informacje zawarte w prospekcie emisyjnym, prezentacje oraz doniesienia medialne. Niejednokrotnie publicznej ofercie towarzyszy kampania reklamowa. Zarząd spółki przedstawia świetlane prognozy rozwoju spółki, które radzę traktować z pewną dozą krytycyzmu.

Aby oszacować sens inwestowania w akcje danej spółki, należy dokonać analizy fundamentalnej obejmującej zarówno ocenę spółki, jak i warunki, w jakich ona funkcjonuje.

Rozpocznijmy od analizy otoczenia makroekonomicznego spółki. Ma ono wpływ na warunki gospodarowania wszystkich podmiotów w kraju, a także możliwości ekspansji na rynki zagraniczne.

W drugim etapie dokonajmy analizy sektorowej, bowiem od sytuacji sektora zależą w znacznej mierze perspektywy rozwoju spółki, np. popyt na dane produkty. Jeżeli firma osiąga ponadprzeciętne wyniki, to jest ona perłą, po którą warto się schylić.

Oceniając przedsiębiorstwo, należy zapoznać się jego sytuacją ogólną, a więc stanem majątku, poziomem innowacyjności technologicznej, sytuacją prawną, pozycją na rynku, jakością zarządzania, strukturą akcjonariatu.

W następnym etapie należy przeprowadzić analizę finansową. Obejmuje ona badanie struktury bilansu, rachunku zysków i strat, sprawozdania przepływów pieniężnych oraz wskaźników finansowych: rentowności, płynności, zadłużenia i aktywności.

Wyniki tej analizy pokazują, jak spółka gospodaruje posiadanymi zasobami oraz stopień wykorzystania uwarunkowań rynkowych. Dają one podstawę dla oceny możliwości generowania dochodów w przyszłości i wyceny akcji spółki.

Jak wziąć udział w debiucie

Jeżeli zamierzamy wziąć udział w ofercie pierwotnej akcji na giełdzie, należy przede wszystkim założyć rachunek maklerski. Do wyboru mamy co najmniej kilkanaście ofert skierowanych do klienta indywidualnego. Zwracajmy uwagę na proponowane przez biura maklerskie warunki, a więc między innymi na wysokość prowizji od transakcji oraz sposób jej naliczania.

W większości przypadków prowadzenie rachunku maklerskiego jest bezpłatne. Płacimy jednak za przeprowadzone transakcje w momencie zakupu i sprzedaży akcji. Prowizje te nie są wysokie i wynoszą 0,2 – 0,4 proc. wartości transakcji.

Uzbrojeni w rachunek maklerski możemy polować na okazje z rynku pierwotnego. Nie ma z tym problemu, jeżeli wybrana przez nas spółka przeprowadza ofertę publiczną, czyli skierowaną do szerokiego grona inwestorów. W takim razie publikowany jest prospekt emisyjny, z którego możemy poznać szczegóły oferty oraz dowiedzieć się, na co spółka chce przeznaczyć uzyskane z emisji środki. Na akcje powinniśmy zapisać się za pośrednictwem swojego biura maklerskiego. W niektórych wypadkach – kiedy chętnych na akcje jest więcej niż papierów wystawionych na sprzedaż – trzeba się liczyć z redukcją zapisów, co oznacza, że dostaniemy mniej akcji, niż chcieliśmy kupić.

Nabyte w ramach oferty publicznej akcje możemy sprzedać już na pierwszej sesji, podczas której walory zadebiutują na GPW.

W trudniejszej sytuacji znajduje się inwestor, który zechce wziąć udział w ofercie prywatnej na rynku NewConnect. Oferta taka skierowana jest bowiem do wyselekcjonowanego grona inwestorów. By wziąć w niej udział, trzeba się w tej grupie znaleźć. Nie jest to łatwe, ale nie niemożliwe. Oferty prywatne przeprowadzają autoryzowani doradcy NewConnect, którzy możliwość zakupu akcji oferują swoim klientom. Należałoby się więc znaleźć w gronie klientów takiego doradcy.

Można próbować wpisać się na listę zainteresowanych ofertami prywatnymi u tego czy innego doradcy, kontaktując się z jego pracownikami za pośrednictwem internetu lub telefonicznie. Cały proces zapisów i sprzedaży akcji w ofercie prywatnej jest właściwie analogiczny do oferty publicznej.