Zyski osiągane w najbliższych miesiącach przez fundusze obligacji nie zadowolą nawet najmniej wybrednych. 2,3 proc. – to średni zwrot z inwestycji w fundusze polskich obligacji za ostatnie 12 miesięcy. Z danych dostępnych na stronie firmy Analizy Online, która bada rynek funduszy inwestycyjnych, wynika, że nawet fundusze pieniężne, inwestujące najbardziej bezpiecznie i pasywnie, osiągają dużo wyższe zyski. Te od kwietnia 2010 r. do końca marca zarobiły dla swoich klientów średnio 3,8 proc.

Perspektywy dla inwestycji w obligacje na najbliższe miesiące również nie napawają optymizmem. Rozpoczęcie przez Radę Polityki Pieniężnej cyklu podwyżek stóp procentowych spowodowało znaczny spadek cen obligacji na rynku wtórnym. A to dla funduszy inwestujących w te instrumenty prawdziwa katastrofa. Wszystko wskazuje więc na to, że w dalszej części tego roku podmioty obligacyjne wciąż będą notować gorsze wyniki niż pieniężne.

– W ciągu najbliższego roku fundusze obligacyjne nie będą w stanie nawet pokonać inflacji – uważa Paweł Cymcyk, główny analityk AZ Finance.

Dlatego specjaliści radzą, by wszyscy preferujący inwestowanie bezpieczne wybierali podmioty rynku pieniężnego, których wyniki pozwolą na pokonanie inflacji i zarobek dużo wyższy niż fundusze obligacyjne. – Nie sądzę, żeby inwestycja w fundusze dłużne przyniosła nominalne straty, ale na pewno będzie mniej zyskowna niż w latach ubiegłych – mówi Rafał Lerski z Expandera.

Średnia stopa zwrotu tej kategorii funduszy w ciągu ostatnich 3 lat to 20,6 proc., co daje roczny zysk prawie 7 proc. Jak mówią specjaliści, w tym roku może być ciężko uzyskać choćby połowę tego. Fundusze pieniężne mogą zarobić 5 – 6 proc.

Tak złe wyniki i perspektywy powodują odpływ klientów od funduszy obligacyjnych. Tylko w marcu przewaga umorzeń nad nabyciami w podmiotach inwestujących w polskie papiery dłużne wyniosła prawie 300 mln zł.

Taka okazja może się nadarzyć po najbliższym posiedzeniu RPP. Jeżeli ta nie zdecyduje się na podniesienie stóp, ceny obligacji mogą wzrosnąć, a to w krótkim okresie nieco poprawi wyniki funduszy dłużnych. – To może być dobry moment na umorzenie jednostek, bo jestem przekonany, że w dalszej części roku kolejne podwyżki stóp jeszcze będą – uważa Rafał Lerski.