Lepiej późno niż wcale. Rozpoczynającą się dzisiaj na całego budowę gazoportu powinniśmy mieć już za sobą, podobnie jak powstanie solidnej sieci łączników z zachodnim systemem gazociągów. A tak ciągle jesteśmy skazani na jednego dostawcę i jeden kierunek sprowadzania gazu, czyli Rosję.
Politykom przez długie lata nie starczało determinacji i odwagi, żeby coś z tym zrobić, oprócz oczywiście gromkich deklaracji o konieczności zapewniania Polsce energetycznego bezpieczeństwa.
Swoją drogą ciekawe, czy ktoś podliczy, ile pieniędzy kosztowało polską gospodarkę gazowe uzależnienie od Rosjan. Nasza pozycja podczas negocjowania kolejnych kontraktów była po prostu słaba. No i dochodziły do tego rzeczy niepoliczalne – na przykład pojawiające się podczas prawie każdej zimy obawy przedsiębiorców przed słynnym dziesiątym stopniem zasilania w gaz, co oznaczało po prostu ograniczenia dostaw dla firm i skazywanie ich na biznesową niepewność.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.