Zainteresowanie realizacją projektów PPP wyraził wczoraj Emil Wąsacz, prezes Stalexportu. Powtórzył je w rozmowie z „DGP”.

– Jeśli zostaną ogłoszone przetargi, będziemy je analizować pod kątem naszego uczestnictwa – mówi szef spółki zarządzającej płatnym odcinkiem autostrady A4 z Katowic do Krakowa.

Rząd chce budować w systemie PPP dwa odcinki autostrad: A1 z Tuszyna do Pyrzowic oraz A2 na odcinku Warszawa – Kukuryki.

– Kończymy analizę systemu realizacji obu odcinków. Planujemy przeprowadzenie konsultacji z bankami na temat możliwości sfinansowania inwestycji – mówi nam Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Według naszych informacji projekt na A1 zostanie pokazany prywatnym partnerom w połowie roku, najpóźniej w wakacje. Oczekiwania stron rządowej i prywatnej mogą jednak okazać się rozbieżne. Zatwierdzony w styczniu rządowy program budowy dróg na lata 2011 – 2015 zakłada bowiem przeniesienie większej części ryzyka związanego z inwestycją na firmy, chcące budować autostrady w systemie PPP.

Emil Wąsacz nie ukrywa, że może to zablokować realizację projektów.

– Będziemy zainteresowani, pod warunkiem że część ryzyka weźmie na siebie państwo – mówi nam Emil Wąsacz.

Chodzi o to, że państwo nie chce udzielać gwarancji na kredyty potrzebne na sfinansowanie inwestycji, bo obciążają one finanse publiczne. Tymczasem oba projekty mogą mieć wartość kilkunastu miliardów złotych. Równocześnie rząd chce również pozostawić sobie kontrolę nad ustalaniem stawek za przejazdy autostradą. Te dwie sprawy trudno pogodzić.

Do 2015 r. cała autostrada A1 ma być gotowa. Do tego czasu A2 we wschodnim kierunku powinna już być w budowie.