Rząd jest coraz bliżej rozpoczęcia budowy w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego dwóch odcinków autostrad: A1 z Tuszyna do Pyrzowic oraz A2 z Warszawy do Kukuryk.

Z informacji „DGP” wynika, że do budowy A1 wartej 5 – 6 mld zł EBI ma dołożyć od 30 do nawet 50 proc. Udział banku zachęciłby do finansowania inwestycji instytucje komercyjne. Zainteresowanie jest spore. – Sytuacja na rynkach jest jeszcze dobra dla tego typu projektów. Za kilka miesięcy może się diametralnie zmienić – mówi „DGP” Jacek Chwedoruk, prezes Rothschild Polska.

O tym, że Ministerstwo Infrastruktury kończy analizę systemu realizacji obu odcinków, napisaliśmy w „DGP” w piątek. – Wstępne założenia systemu PPP są już konsultowane z sektorem bankowym – powiedział wczoraj Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury.

Prace są bardziej zaawansowane w przypadku A1. Przetarg na prywatnego partnera może zostać ogłoszony już w połowie roku. Poszukiwania inwestorów na A2 rozpoczną się po podpisaniu umowy na A1.

Eksperci twierdzą, że powodzenie projektu w dużeh mierze jest uzależnione jest od tego, jaki system PPP rząd wybierze.

Do wyboru ma dwa. Tradycyjny, w którym koncesjonariusz sam finansuje inwestycję, ustala stawki za przejazd i zabiera opłaty dla siebie. Inwestycje realizowane w systemie opłaty za dostępność zakładają, że firmy nie mają wpływu na wysokość stawek, ale przy sfinansowaniu budowy pomaga im państwo, gwarantując kredyty zaciągane na realizację projektu, a za utrzymanie drogi firmy otrzymują od rządu stałe wynagrodzenie. Opłaty z bramek trafiają do Skarbu Państwa.

Jak będzie? Przy wyborze systemu Ministerstwo Infrastruktury kieruje się dwoma priorytetami: jak najniższe gwarancje na kredyty dla inwestorów, które obciążają stan finansów publicznych, oraz wpływ na wysokość stawek za przejazd.

Eksperci z firm doradczych uważają, że te dwie rzeczy można pogodzić, ale jak najszybciej powinny ruszyć rozmowy z inwestorami. – Im szybciej, tym lepiej – mówi Wadim Kurpias odpowiedzialny za projekty infrastrukturalne i PPP w CMS Cameron McKenna. – Należy uniknąć sytuacji, w której inwestorzy zobaczą założenia projektu w dniu ogłoszenia przetargu – dodaje.

Zainteresowanie realizacją autostradowych projektów PPP zapowiadają wszyscy działający w Polsce koncesjonariusze: Stalexport, Autostrada Wielkopolska i GTC.

Jarosław Dąbrowski z firmy Deloitte podkreśla, że o realizacji projektu w formule PPP powinno decydować osiągnięcie większych korzyści w porównaniu z tradycyjną realizacją. – Partner publiczny musi realizować cele publiczne i nie może na tym stracić, a partner prywatny musi spiąć projekt finansowo i otrzymać godziwy zysk – mówi Wadim Kurpias.