PKN Orlen wygrał kolejny przetarg na tzw. miejsca obsługi podróżnych (MOP). Spółka Autostrada Wielkopolska wybrała tę sieć do budowy na A2 stacji paliw w miejscowościach Gliniec i Sosna niedaleko Świecka.

Orlen ma już 17 miejsc w Polsce, na których już prowadzi lub wkrótce będzie miał MOP-y, co daje mu ponad 47-proc. udział w tym najbardziej intratnym segmencie rynku paliwowego.

Koncerny walczą o zyski

Krzysztof Romaniuk, dyrektor w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, przyznaje, że o autostrady biją się wszystkie największe sieci. – To nie tylko prestiż i promocja marki, ale też gigantyczne obroty – tłumaczy. Zyski ze sprzedaży na stacjach MOP są przeciętnie 2 – 3 razy większe niż w przypadku innej lokalizacji. Szacuje się, że przeciętny punkt tankowania w Polsce sprzedaje około 2 mln litrów rocznie, te najlepsze – 4 mln. Tymczasem placówki oferujące paliwa przy autostradach są w stanie sprzedać nawet ponad 5 mln litrów rocznie.

To kusząca perspektywa dla wszystkich koncernów. W przetargach na MOP-y ostro walczą Orlen, Lotos, Shell, BP i Statoil. – Widzimy duży potencjał w tym rynku – przyznaje Krystyna Antoniewicz-Sas ze Statoil Poland.

Koncern ten jednak jako jedyny spośród największych w kraju nie zdołał wygrać w przetargu o ani jednego MOP-a. Dynamicznie na tym rynku rozwijają się natomiast poza Orlenem Grupa Lotos (GL) i Shell. Ta pierwsza ma już przyznanych 11 lokalizacji, a teraz uczestniczy w czterech przetargach na kolejne siedem MOP-ów. – Plan do 2015 roku zakłada, że będziemy mieli co najmniej 22 takie stacje – zapowiadał miesiąc temu Maciej Szozda, wiceprezes GL.

Shell nie zamierza jednak oddać pola – koncern jest liderem na europejskim rynku autostrad, ma około 650 stacji tego typu. W Polsce deklaruje, że będzie walczył w każdym przetargu na MOP-y, czy to przy autostradach, czy też przy drogach szybkiego ruchu. Na razie bezkonkurencyjny jest jednak Orlen.