PKO BP nie zmieniał niczego, jeśli chodzi o rachunki, od prawie 10 lat. Nowa oferta, która pojawi się w pierwszym kwartale, nie będzie rewolucją, ale – jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się w banku – znajdą się w niej propozycje dla niemal każdej grupy klientów, pojawi się też konto internetowe. Pakietów ma być kilka, a ich parametry i cena mają być uzależnione od tego, do kogo będą adresowane. Wiadomo, że każda zmiana w PKO BP, biorąc pod uwagę liczbę rachunków, które obsługuje ten bank, może spowodować zamieszanie na rynku.

Millennium wprowadza Dobre konto. Bank nie będzie pobierał opłat za prowadzenie tego rachunku, tak samo jak za wykonywanie przelewów internetowych i kartę płatniczą oraz wypłaty z bankomatów. Zwróci też 3 proc. wartości transakcji wykonywanych za pomocą karty. Warunek – przelewanie co miesiąc na rachunek min. 1 tys. zł i wykonanie jednej transakcji kartą.

Pod koniec roku nowości wprowadził Polbank. Dołączył do oferty „Mistrzowskie konto osobiste”, na którym środki powyżej 500 zł są oprocentowane na 3 proc. Efekt? Na początku lutego liczba kont przekroczyła milion. Nowy rachunek w BPH kosztuje prawie 10 zł miesięcznie, ale za to można za darmo korzystać z usługi SORBNET, czyli wykonywania przelewów w czasie rzeczywistym.

Zmiany w ofercie będą zdarzały się coraz częściej, przy czym bankom chodzi nie o skokowe zwiększanie liczby prowadzonych rachunków, ale o większe zyski z opłat za transakcje i dodatkowe produkty.

– Banki stawiają na aktywnych klientów, którzy w zamian za zwolnienie z części opłat będą wykonywali więcej transakcji – mówi Tomasz Bursa z Ipopema Securities. Zdaniem analityka w tym roku wyniki banków z opłat i prowizji powinny nadal rosnąć, nawet jeśli będą one obniżać koszty prowadzanie rachunków.

Banki sporo zarobią dzięki większej liczbie transakcji kartami, opłatom za pożyczki gotówkowe i prowizjom za sprzedaż funduszy inwestycyjnych.