Spółki, w których udziałowcy mniejszościowi mają mniej niż 15 proc. akcji, nie powinny trafiać na giełdę – uważają przedstawiciele KNF i inwestorzy.
W końcu tego tygodnia upływa termin zawieszenia notowań AD Drągowski, pośrednika na rynku nieruchomości. Warszawska giełda, na żądanie Komisji Nadzoru Finansowego, 2 kwietnia na miesiąc zawiesiła obrót akcjami firmy. Urząd nadzorujący rynek kapitałowy zdecydował się na ten krok m.in. z powodu ogromnego, kilkudniowego wzrostu kursu spółki. Od 24 marca, w ciągu siedmiu dni, kurs firmy wzrósł o ponad 1000 proc. Stało się tak, mimo że ogromna większość akcji skupiona jest w rękach rodziny Drągowskich, założycieli firmy. Jak podała KNF, do momentu wznowienia notowań spółki GPW powinna uporządkować sprawy wokół niej, szczególnie w zakresie ograniczonej płynności jej akcji.
– Przypadek Drągowskiego pokazał, że niezbędne są zmiany w regulacjach giełdowych w zakresie zasad dopuszczania spółek do obrotu. Free float powinien być liczony w stosunku do wszystkich akcji – mówi Łukasz Dajnowicz z Komisji Nadzoru Finansowego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.