Wskaźnik cena do wartości księgowej (C/WK). opiera się na wartości majątku własnego spółki. Popularność tego parametru jest wysoka, ale inwestorzy większą wagę przykładają do wskaźnika ceny akcji do zysku przypadającego na jedną akcję (C/Z). Ważniejsza jest dochodowość spółki niż jej majątek: z zysku spółka może wypłacić dywidendę. Ponadto ten wskaźnik daje inwestorowi informację o tym, jak duża jest wielokrotność wyceny spółki względem jej rocznej zyskowności na poziomie netto.

Żeby zrozumieć istotę tego wskaźnika, za przykład obierzmy spółkę, która wyceniana jest na giełdzie na 50 mln zł (5 mln akcji, każda notowana jest po 10 zł). Przyjmijmy, że wartość zysku netto tej firmy za ostatnie cztery kwartały równa jest 10 mln zł. Zysk na akcje równy jest 2 zł (10 mln zł / 5 mln akcji). W wyniku kolejnej czynności dzielenia ceny rynkowej akcji i zysku na akcję otrzymujemy 5 (10 zł / 5 zł). Wynik oznacza, że spółka wyceniana jest 5-krotnie wyżej niż zysk netto wypracowany w ostatnich 12 miesiącach.

Kalkulację zawsze należy opierać na zysku netto za ostatnie cztery kwartały. Wyliczenie na podstawie wyniku z jednego kwartału da błędny wynik. Im niższy wskaźnik, tym lepiej dla akcjonariusza, bo teoretycznie świadczy to o atrakcyjniejszej wycenie. W okresie bessy często się zdarza, że wskaźniki przyjmują wartość z przedziału 2-5. W końcowej fazie hossy z kolei wartość parametru C/Z może nawet przekroczyć 100. Za racjonalny poziom wskaźnika uznaje się przedział 10-14. Interpretując wartość wskaźnika, warto mieć również na uwadze, że w bessie niektóre spółki nie wykazują zysków, a to oznacza, że wskaźnika nie da się wyliczyć. Innym ciekawym przypadkiem jest sytuacja, w której spółka wychodzi na prostą (tylko w jednym kwartale osiągnęła zysk). Może się okazać, że wartość wskaźnika będzie bardzo wysoka bez względu na fazę rynku (bo spółka nie osiągnęła zysku we wszystkich kwartałach). Dlatego też warto dokonać głębszej oceny wyników finansowych spółki.

Warto też sprawdzić, czy kalkulacja wskaźnika opiera się na wyniku z działalności podstawowej. Może się okazać, że spółka w analizowanym okresie dokona sprzedaży części majątku czy też rozwiąże bardzo duże rezerwy, zawyżając wynik. Odwrotna sytuacja będzie miała miejsce, gdy spółka osiągnie jednorazowe straty. Wówczas, chcąc otrzymać realną wartość wskaźnika opartą na działalności podstawowej, należałoby takie zdarzenia wyeliminować. Wartości publikowane przez prasę czy wyliczone na podstawie zysku netto nie będą bowiem odzwierciedlały realnej zyskowności spółki, a tym samym nie pozwolą na obiektywną ocenę wskaźnika. Należy przy tym porównać wartość wskaźnika do wskaźników spółek z tej samej branży.