Kapitalizm limbiczny pozbawia nas wolności. Firmom zależy, by konsument uzależnił się od używek

autor: Sebastian Stodolak04.07.2020, 08:30
Neurobiolodzy dowiedli, że różne nałogi operują na tych samych ścieżkach neuronowych. Procesy charakterystyczne dla uzależnienia od cukru są podobne do tych, które odpowiadają za uzależnienie od kokainy

Neurobiolodzy dowiedli, że różne nałogi operują na tych samych ścieżkach neuronowych. Procesy charakterystyczne dla uzależnienia od cukru są podobne do tych, które odpowiadają za uzależnienie od kokainyźródło: ShutterStock

- Istnieje taki rodzaj kapitalizmu, który kwitnie, osłabiając nasz układ kontroli impulsów i apetytów, de facto pozbawiając nas wolności - mówi w wywiadzie dla DGP David T. Courtwright historyk uzależnień, profesor Uniwersytetu Północnej Florydy.

Ukuł pan nowy termin „kapitalizm limbiczny”. Cóż to takiego?

To społecznie szkodliwy typ przedsiębiorczości, który oferuje konsumentom potencjalnie uzależniające substancje. Przymiotnik „limbiczny” odnosi się do tej części naszego mózgu, która jest odpowiedzialna za odczuwanie przyjemności, motywację, pamięć długotrwałą, a więc za kwestie kluczowe dla przeżycia. Ale na ten system można wpływać tak, by działał niejako na przekór naszemu instynktowi samozachowawczemu. I to właśnie robią przedsiębiorcy, o których mówię – kształtują nasz układ limbiczny tak, byśmy pożądali produktów, które nam szkodzą.

Chcą sterować procesami w naszym mózgu, których świadomie nie kontrolujemy? Dobrze rozumiem?

Tak, próbują zaburzać naszą zdolność kontrolowania apetytu i impulsów.

Chcą nas uzależnić?


Pozostało 91% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (1)

  • kroll(2020-07-04 11:06) Zgłoś naruszenie 22

    Bardzo przepraszam, ale proszę mi nie psuć przyjemności rytuału picia porannej kawy dostarczonej przez firmę Tchibo parzonej w kawiarce DeLonghi, i zapewniam Szanownego Pana, że nie oddam mojego najnowszego Raw4 firmy Toyota

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane