statystyki

Szahaj: Niedemokratyczny kapitalizm. Dla wielu liberałów gospodarczych sprawa demokracji politycznej jest drugorzędna [OPINIA]

autor: Andrzej Szahaj25.04.2020, 10:00; Aktualizacja: 25.04.2020, 10:45
pieniądze

Wielkim testem dla przyszłości będzie sytuacja po opanowaniu pandemii. Jeśli powrócimy w stare, neoliberalne koleiny, klęska jest nieuchronna. Jeśli spróbujemy czegoś nowego, co mogłoby przywrócić honor państwa, demokracji i polityki, mamy szansę uniknąć katastrofy.źródło: ShutterStock

Jeśli spróbujemy czegoś nowego, co mogłoby przywrócić honor państwa, demokracji i polityki, mamy szansę uniknąć katastrofy. Jeśli powrócimy w stare, neoliberalne koleiny, klęska jest nieuchronna.

P r zywykliśmy myśleć, że kapitalizm i demokracja idą ręka w rękę. Jednym z ważnych elementów narracji związanej z polską transformacją była teza, że najlepszą gwarancją funkcjonowania demokracji liberalnej w sferze politycznej jest wprowadzenie wolnego rynku w gospodarce. Jej autorami byli liberałowie, którzy w sposób decydujący wpłynęli na nasze wspólne losy po 1989 r. Takie rozumienie związków pomiędzy wolnym rynkiem a demokracją charakteryzuje jednak tylko jeden z odłamów liberalizmu.

Polscy zwolennicy tej doktryny próbowali tymczasem przekonać wszystkich, że ów sojusz jest czymś trwałym i oczywistym od zawsze. Ubocznym skutkiem takiego postawienia sprawy było pozyskanie poparcia dla kapitalizmu wolnorynkowego wszystkich tych, którzy zaangażowali się w sprawy zmiany ustrojowej bardziej ze względów moralnych i politycznych niż ekonomicznych. Myślę tu przede wszystkim o tzw. inteligencji. Kojarzenie kapitalizmu z demokracją znacząco pomogło legitymizować wiele, często bezwzględnych, reform gospodarczych w oczach tych, którzy z powodów ideowych mieli ochotę się im przeciwstawić. Wmówiono im jednak, że byłoby to opowiedzenie się przeciwko demokracji jako takiej. I tak oto ugruntował się przekaz zrównujący kapitalizm i liberalizm z demokracją.

Tymczasem faktyczna relacja pomiędzy tymi elementami politycznymi i ustrojowymi nigdy nie była prosta ani łatwa. Rzut oka na historię wystarczy, aby zobaczyć, że stosunek liberalizmu – stanowiącego ideowe zaplecze kapitalizmu – do demokracji był zawsze co najmniej niejednoznaczny. Z jednej strony poparcie dla demokracji było wyraźnie widoczne w pismach filozoficznych fundatorów tradycji liberalnej, takich jak John Locke, John S. Mill czy ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych (Alexander Hamilton, James Madison, Samuel Adams, George Washington, Thomas Jefferson).


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane