statystyki

Woś: Zwiększanie dzietności? Na Alasce się rodzi

autor: Rafał Woś07.02.2020, 09:20; Aktualizacja: 07.02.2020, 09:36
Rafał Woś

Rafał Wośźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Od dnia uchwalenia 500+ trwa zażarty spór o to, czy program będzie skuteczny. Nie rozstrzygajmy teraz o wyniku – również dlatego, że w demografii trendy nie kształtują się szybko. Zajrzyjmy raczej do miejsc, gdzie mają z interesującym nas tematem większe doświadczenia.

Takim miejscem jest Alaska – w tym amerykańskim stanie niemal 40 lat temu rozpoczęto eksperyment z powszechną dywidendą, zwaną APFD. W 1976 r. mieszkańcy uznali w referendum, że skoro na terenie Alaski wydobywana jest ropa, to zyski z jej sprzedaży powinny trafiać do wszystkich – a nie tylko do naftowej oligarchii. I tak od 1982 r. jedna czwarta dochodów z wydobycia czarnego złota trafi wprost do obywateli. I tu wprost znaczyło wprost. Bo jak demokracja to demokracja. Na całego.

Tak powstał mechanizm przypominający bezwarunkowy dochód podstawowy. Czyli stałe świadczenie pieniężne. Aby je otrzymać, nie trzeba spełniać żadnego kryterium dochodowego, nie jest ono też powiązane z obowiązkiem szukania pracy. Trzeba być jedynie legalnym mieszkańcem stanu. Wysokość świadczenia (na Alasce wolą określenie dywidenda) powiązana jest z dochodami ze sprzedaży surowca i wyliczana na podstawie wyników z pięciu ostatnich lat. Bywały lata (2000 r.), gdy roczna dywidenda wyniosła prawie 3 tys. dol., czasem (lata 2012–2013) spadała poniżej tysiąca. W 2018 r. APFD miała wynieść 2,7 tys. dol., lecz ostatecznie decyzją lokalnych polityków zmniejszono świadczenie do 1,6 tys. dol., tłumacząc to koniecznością obniżenia deficytu w budżecie stanu.

W warunkach alaskańskich nie są to małe pieniądze. Na obszarach wiejskich dla ponad połowy mieszkańców APFD stanowi jedną czwartą rocznego dochodu. Warto pamiętać też o tym, że dywidenda na żadnym etapie nie zastąpiła innych świadczeń społecznych wypłacanych przez państwo lub stan. Nie zaistniała więc sytuacja: „Bierzcie dywidendę, ale na żadne usługi publiczne nie liczcie”, którą tak często straszą przeciwnicy dochodu podstawowego.


Pozostało 44% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (2)

  • Statystyka(2020-02-08 06:54) Zgłoś naruszenie 30

    TFR - Współczynnik dzietności USA South Dakota 2.15 Alaska 1.97 Arizona 1.72 Vermont 1,44 średnia USA 1,73 Europa Francja 1.9 Niemcy 1.57 Polska 1.48 Malta 1.26 średnia Europa 1.59

    Odpowiedz
  • Zeghar(2020-02-08 20:15) Zgłoś naruszenie 20

    APFD jest dywidendą, a nie jakimś tam świadczeniem. Mamy Alaska Permanent Fund Corporation, gdzie trafiają wpływy z wydobycia i przesyłu ropy pierwotnie mające być wydatkowane na inwestycje na Alasce na przyszłość po ropie. Tylko że w pewnym momencie stwierdzono, że mieszkańcom się coś należy już teraz i dostają dywidendę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane