statystyki

Sztafeta azjatyckich stoczni

autor: Grzegorz Kowalczyk21.11.2019, 07:54; Aktualizacja: 21.11.2019, 07:56
Dwie największe chińskie firmy z branży łączą siły. Konsolidację zapowiadają też europejskie koncerny. Problemem może być Komisja Europejska.

Dwie największe chińskie firmy z branży łączą siły. Konsolidację zapowiadają też europejskie koncerny. Problemem może być Komisja Europejska.źródło: ShutterStock

Dwie największe chińskie firmy z branży łączą siły. Konsolidację zapowiadają też europejskie koncerny. Problemem może być Komisja Europejska.

Łączne aktywa chińskich gigantów – China State Shipbuilding Corp. (CSSC) i China Shipbuilding Industry Corp. (CSIC) – to ponad 110 mld dol. Spółki posiadają razem ok. 20 proc. globalnej sprzedaży. – Wszyscy są świadomi, że na rynku pozostaną najmocniejsi, czyli ci, którzy osiągną skalę umożliwiającą zakup produktów w niższych cenach i tym samym późniejszą konkurencję cenową. Ten ruch to próba przesunięcia części najdroższych kontraktów z Europy do Azji – ocenia Piotr Słupski, ekspert z branży stoczniowej i autor raportu „Polski sektor stoczniowy. Stan obecny, perspektywy, zagrożenia”.

Globalny rynek stoczniowy konsoliduje się od wielu lat. Chińska ofensywa to odpowiedź na działania największych rywali. Przede wszystkim ma ograniczyć wpływy największego koncernu stoczniowego – koreańskiego Hyundai Heavy Industries (HHI), który w marcu zapowiedział przejęcie rodzimego Daewoo Shipbuilding and Marine Engineering (DSME). Obecnie ubiega się o zgodę na transakcję od władz antymonopolowych w Korei Południowej, Japonii, Chinach, Singapurze i UE. Koreańska firma oczekuje, że chińskie połączenie znacznie zwiększy prawdopodobieństwo powodzenia również jej operacji. – Musimy być lepsi niż chińskie stocznie pod względem technik i jakości. Musimy starać się podnosić i poprawiać naszą jakość, naszą technologię i wykonanie – mówił „Financial Timesowi” Ka Sam-hyun, dyrektor generalny HHI.

Europejskie podmioty w konsolidacji nie mogą liczyć na taryfę ulgową od KE. Pomysł przejęcia przez włoskiego potentata stoczniowego Fincantieri pochodzącego z Francji Chantiers de l’Atlantique został skrytykowany przez przedstawicieli Komisji Europejskiej.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane