- Wiele elementów, których w strategii nie zawarto wprost, może się znaleźć w szczegółowych rozwiązaniach, jakie będziemy wprowadzać w ramach implementacji - mówi Jacek Kubas, associate director w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju.
Jacek Kubas, associate director w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju fot. Andy Lane/Materiały prasowe / DGP
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju współpracował z resortem finansów w przygotowaniu „Strategii rozwoju rynku kapitałowego”. Dokument przyjęty niedawno przez rząd różni się od prezentowanego wiosną projektu. Dlaczego?
Reklama
Przygotowanie strategii to był proces, który trwał prawie dwa lata. Wiązał się z dużą liczbą konsultacji, rozmów z Radą Rozwoju Rynku Finansowego, z samym rynkiem, a także z różnymi organami władzy. Efekt różni się nieco od założeń, który prezentowaliśmy w lipcu 2018 r. na RRRF, jednak należy powiedzieć, że wówczas prezentowaliśmy ogólne kierunki do dyskusji. Trzeba też powiedzieć, że strategia to pierwszy dokument, który tak kompleksowo patrzy na polski rynek kapitałowy, zauważa jego problemy i pokazuje wizję rozwoju.
Nowe – w porównaniu z projektem z lutego 2019 r – jest podkreślenie znaczenia zrównoważonego finansowania. To wiąże się z aktualnymi dyskusjami w Unii Europejskiej. I daje nadzieję na mocniejsze pojawienie się np. zielonych obligacji, czyli tak naprawdę nowego typu aktywów, których dziś brakuje nie tylko w Polsce, lecz także w innych krajach.

Reklama
W strategii zauważono wiele istotnych kwestii. Dużo uwagi poświęcono zaufaniu do rynku kapitałowego. Między innymi położony jest nacisk na znaczenie nadzoru korporacyjnego, zwłaszcza jeśli chodzi o spółki Skarbu Państwa.
Tu akurat jest duża różnica w stosunku do projektu i dyskusji, które ten projekt poprzedziły. Wtedy zwracano dużą uwagę na wpływ tego, co dzieje się w państwowych spółkach, na sytuację na całym rynku. Mówiono, że celem powinno być dojście wycen polskich firm państwowych do ich odpowiedników branżowych z zachodniej Europy. Teraz już o tym nie ma mowy.
Faktycznie w finalnej wersji mówimy, że spółki Skarbu Państwa powinny w jak największym stopniu stosować zasady ładu korporacyjnego przyjęte przez giełdę. W projekcie bardziej szczegółowo mówiliśmy o wycenach. Ale nadal kładziemy nacisk na ład korporacyjny, który pomoże wycenom spółek w dłuższej perspektywie.
Strategia wyznacza nam ramy na najbliższe pięć lat. Mamy wspólny projekt z Ministerstwem Finansów i Komisją Europejską, który będzie się wiązał z implementacją strategii. Stworzymy „project team” dla ministerstwa – złożony z konsultantów, którzy będą pisać projekty ustaw, regulacji, analizy.
Wiele elementów, których w strategii nie zawarto wprost, może się znaleźć w szczegółowych rozwiązaniach, jakie będziemy wprowadzać w ramach implementacji strategii. Na razie chodziło o stworzenie panoramy rynku – pokazaliśmy 20 głównych barier w jego rozwoju, sformułowaliśmy 90 rekomendowanych działań.
Jakie inne zmiany w porównaniu z projektem są istotne z punktu widzenia EBOR-u?
Uwzględnienie uwag zgłaszanych przez środowisko związane z rynkiem kapitałowym. Najważniejsze jednak, że rząd polski zauważył, że rynek powinien mocniej się rozwijać. Finansowanie bankowe jest ważne, ale pokazujemy, że powinien zwiększyć się dostęp do kapitału z innych źródeł.
Dla mnie osobiście kluczowe jest to, że mamy określoną strukturę wdrażania dokumentu, łącznie z zapowiedzią powołania pełnomocnika ds. strategii w randze wiceministra finansów, który będzie koordynował prace z KNF, NBP. Z czymś takim w Polsce mamy do czynienia pierwszy raz. Jak dodamy jeszcze zewnętrznych konsultantów, to wydaje mi się, że jest duża szansa na doprowadzenie do faktycznej zmiany funkcjonowania polskiego rynku kapitałowego.
Ponad 15 lat temu mieliśmy „Agendę Warsaw City 2010”. To też była strategia rynku kapitałowego. Było dużo dyskusji na jej temat. Strategia została przyjęta i szybko o niej zapomniano.
Teraz sytuacja jest inna. Nad stworzeniem strategii naprawdę pracowaliśmy z rynkiem. Odbyliśmy ponad 100 rozmów z jego uczestnikami. Mówię o emitentach, inwestorach, doradcach, prawnikach, doradcach podatkowych.
Zwracam uwagę, że EBOR nie tylko prowadzi działalność doradczą na rzecz rządów, ale jesteśmy aktywnym uczestnikiem polskiego rynku kapitałowego. To dla nas bardzo ważne, żeby elementy, które są w strategii, faktycznie weszły w życie. Powinniśmy też brać pod uwagę szerszy obraz: wszystko wskazuje, że kwestia zrównoważonego finansowania będzie bardzo ważna dla nowej Komisji Europejskiej, równocześnie mamy prace nad Unią Rynków Kapitałowych 2.0. A działania, które zakładamy w strategii, idą właśnie w tych kierunkach. Dlatego jestem przekonany, że rola tego dokumentu będzie inna niż „Warsaw City 2010”.
Kiedy będziemy widzieć pierwsze efekty realizacji strategii?
Myślę, że do końca tego roku będziemy w stanie wybrać konsultantów, którzy będą pracować dla ministerstwa. A później w ciągu roku zostanie zaimplementowanych przynajmniej 20 działań wyznaczonych w strategii. Lata 2020–2021 to będzie okres, w którym będzie się działo bardzo dużo w tym względzie.
Jakie działania powinny być priorytetowe, poza stworzeniem ram instytucjonalnych dla realizacji strategii, jak wspomniany wybór doradców czy powołanie pełnomocnika?
Będziemy to uzgadniać z MF, KNF i doradcami, gdy zostanie już powołany zespół do wdrażania strategii. Ale wydaje mi się, że to powinny być kwestie związane z edukacją finansową, odbudową zaufania do rynku kapitałowego czy usprawnieniem działania Komisji Nadzoru Finansowego. Istotne jest też zwrócenie uwagi na innowacyjność – stworzenie warunków dla rozwoju segmentu fintech. Tu jako EBOR mamy wspólnie z MF i KNF osobny projekt. Patrzymy m.in., jak fintech mógłby być wykorzystywany dla rozwoju rynku kapitałowego. Razem z nadzorem zastanawiamy się też nad warunkami stworzenia piaskownicy regulacyjnej dla branży fintech.
Uczestnicy rynku, zwracają uwagę na brak konkretnych celów w strategii, jak liczba debiutów giełdowych czy udział rynku kapitałowego w finansowaniu inwestycji. Nie ma więc możliwości rozliczenia z realizacji strategii.
Na takie wskaźniki ma wpływ nie tylko realizacja strategii, lecz także otoczenie zewnętrzne, na które ani my, ani np. Ministerstwo Finansów nie mamy wpływu.
Warto jednak zauważyć, że w strategii jest zawarte wiele bardzo konkretnych mierników liczbowych – m.in. w zakresie wzrostu kapitalizacji naszego rynku w stosunku do PKB czy odnośnie do poziomu oszczędności krajowych. To fundamentalne kwestie.
Dla mnie podstawowym miernikiem realizacji strategii będzie to, ile zakładanych w niej działań zostanie zrealizowanych. Każde działanie jest szczegółowo opisane, więc „zmierzenie” nie powinno być trudne.