W najbliższych latach na budżetach firm niekorzystnie odbije się nie tylko wyższa płaca minimalna. Będą też musiały dokładać się do oszczędności emerytalnych.
Zapowiedziane już wcześniej pomysły i nowe obietnice wyborcze PiS powodują, że szybko wzrosną koszty pracy dla przedsiębiorców. Chodzi w sumie o trzy rozwiązania, które mogą na siebie wzajemnie oddziaływać. Pierwsze to pracownicze plany kapitałowe (PPK), które są już wdrażane w firmach powyżej 250 zatrudnionych. Dwa kolejne mają się stać faktem w przyszłym roku. To start cyklu podwyżek płacy minimalnej oraz zniesienie limitu składek na ubezpieczenie społeczne, czyli tzw. trzydziestokrotności. PPK podwyższa koszty pracy wszystkich pracowników, którzy do niego przystąpią. Po stronie pracodawcy to przynajmniej 1,5 proc. Płaca minimalna podniesie koszty zatrudniających osoby z niższym wynagrodzeniem; na drugim biegunie będzie zniesienie limitu składek, które podwyższy koszty pracowników zarabiających powyżej 12,6 tys. zł brutto miesięcznie.
Rosnące koszty mogą zmniejszyć zapał pracodawców do wdrażania PPK.