statystyki

Politycy na kursie kolizyjnym z bankami centralnymi [OPINIA]

autor: Tomasz Prusek30.07.2019, 07:55; Aktualizacja: 30.07.2019, 07:55
Niezależność banków centralnych jako strażników wartości pieniądza i kreatorów polityki monetarnej była przez dekady niepodważalna, przynajmniej w rozwiniętych gospodarkach.

Niezależność banków centralnych jako strażników wartości pieniądza i kreatorów polityki monetarnej była przez dekady niepodważalna, przynajmniej w rozwiniętych gospodarkach.źródło: ShutterStock

Co łączy USA i Turcję? Nie tylko obecność w NATO, ale także coraz bardziej manifestowana pogarda polityczna dla niezależności banków centralnych, które rzekomo stoją na przeszkodzie dla świetlanego rozwoju gospodarek.

Niezależność banków centralnych jako strażników wartości pieniądza i kreatorów polityki monetarnej była przez dekady niepodważalna, przynajmniej w rozwiniętych gospodarkach. Ale to przechodzi już do historii, bo do polityki monetarnej wmieszała się czysta polityka, której celem jest wyłącznie utrzymanie władzy. Nie wzięło się to z powietrza. Kryzys finansowy w 200 8 r . i groźba rozpadu strefy euro doprowadziły do przewartościowania w liberalnym postrzeganiu gospodarki, a przede wszystkim w praktyce działań politycznych. Mianownik był wspólny: najpierw zatrzymanie kryzysu, a potem odbudowanie wzrostu gospodarczego. W efekcie od dekady doświadczamy ekonomii 2.0, cechującej się nacjonalizacją na niespotykaną skalę instytucji finansowych zagrożonych upadłością, głównie banków i firm ubezpieczeniowych.

Hasło „zbyt duży, aby upaść” stało się uzasadnieniem dla zaangażowania setek miliardów dolarów, euro i funtów w ratowanie instytucji, które – nie ma co ukrywać – popełniły wiele karygodnych błędów biznesowych, za które powinni zapłacić ich akcjonariusze, a nie podatnicy. Tymczasem wystarczyło, że bank lub firma ubezpieczeniowa została uznana za systemowo ważną, aby na ratunek jej ruszyło państwo. Nie miało znaczenia, czy działo się to w USA, Wielkiej Brytanii czy strefie euro. Nacjonalizacja, przeklęta w liberalnej doktrynie, znalazła zastosowanie na masową skalę w dojrzałych demokracjach. Udało się. Kryzys z 200 8 r . po upadku Lehman Brothers został okiełznany. Jednak ogromnym kosztem ze strony podatników, bo nastąpiła gigantyczna nacjonalizacja strat.


Pozostało 81% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane